Rozpoczęła się Ewangelizacja w Beskidach

dodane 06.07.2014 14:22

ks. Jacek M. Pędziwiatr

zobacz galerię 

To będzie modlitwa na najwyższym poziomie, nawet powyżej 1700 metrów!

Rozpoczęła się Ewangelizacja w Beskidach   ks. Jacek M. Pędziwiatr /Foto Gość O. Bogdan Kocańda dowodzi Ewangelizacją w Beskidach

Eucharystia na Hali Boraczej zainaugurowała tegoroczną edycję Ewangelizacji w Beskidach. Jej dopełnieniem była modlitwa wstawiennicza o wiarę w ojczyźnie.

W spotkaniu uczestniczyli rodzice z dziećmi, nawet z niemowlętami, uczniowie, studenci, narzeczeni, księża i siostry zakonne - w sumie ponad pół tysiąca osób. W oczy rzucały się koszulki z logo tegorocznej ewangelizacji, opartej na modlitwie „Ojcze nasz”. Dużą część uczestników spotkania stanowili członkowie Koła PTTK im. św. Jana Pawła II z Węgierskiej Górki, którzy przy ołtarzu polowym stanęli ze swoim sztandarem.

Część pątników na miejsce przyszła najkrótszą drogą z Żabnicy. Najwytrawniejsi wędrowcy wspięli się na Boraczą od strony Milówki. Już sama droga, wspólna wędrówka dla wielu z nich była okazją do żywego doświadczenia wiary we wspólnocie Kościoła pielgrzymującego.

Duchowym kierownikiem ewangelizacji, której patronuje biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, jest o. Bogdan Kocańda z Rychwałdu. Spotkania i towarzyszące im akcje koordynują Joanna i Seweryn Mazurkowie. W samo południe, w kolejne soboty wakacji, ewangelizacyjne Msze św. będą odprawiane na: Żarze (12 lipca - 761 m n.p.m.), Pilsku (19 lipca - 1557 m n.p.m.), Szyndzielni (26 lipca - 1028 m n.p.m.), Lipowskiej (2 sierpnia - 1324 m n.p.m.), Wielkiej Raczy (9 sierpnia - 1236 m n.p.m.), Babiej Górze (16 sierpnia - 1725 m n.p.m.) i Magurce Wilkowickiej (23 sierpnia - 909 m n.p.m.).

- Ewangelizacja oddycha dwoma płucami - tłumaczy o. Kocańda. - Jednym są spotkania na szczytach, zaś drugim ich efekty, jakie dokonują się po powrocie „na niziny”. W dodatku spotkania odbywające się na łonie natury mają także swoje drugie życie w przestrzeni internetowej.

Uzupełnieniem modlitwy w górach będą spotkania w namiocie ewangelizacyjnym w Rychwałdzie. Po modlitwie na Żarze i na Szyndzielni organizatorzy przewidują także zorganizowanie swego rodzaju procesji samochodowej. Kolumna pojazdów z flagami przejedzie z Międzybrodzia do Żywca oraz z Dębowca do centrum Bielska-Białej.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI | BESKIDY, EWANGELIZACJA, HALA BORACZA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 bugnini 07.07.2014 16:45
Drogi NonSibi.
"Kapłan, który wiernie sprawuje Mszę św. według norm liturgicznych, oraz wspólnota, która się do nich dostosowuje, ukazują w sposób dyskretny, lecz wymowny swą miłość do Kościoła" (EE, nr 52). To są słowa Św. Jana Pawła II.

Uważam, że w spotkaniu z Namiestnikiem Chrystusa na ziemi trzeba upatrywać dość szczególne wydarzenie dla, którego sam papież może wyrazić zgodę na celebrację Eucharystii poza właściwym miejscem. Nie znam też miejsca, które pomieścić by mogło takie zgromadzenie wiernych a bez tej celebracji byliby pozbawieni Eucharystii. Myślę sobie, że biskupi niekoniecznie stosują się do przepisów liturgicznych (sam niejednokrotnie to widuję i patrzę na to z wielkim ubolewaniem), czyli chyba nie kochają Kościoła - patrz cytat wyżej.

W przypadku ewangelizacji nie widzę potrzeby narażania Najświętszej Ofiary na możliwe zaciemnienie jej znaczenia przez nieodprawianie jej w miejscu właściwym czyli chociażby kościele (co w Polsce jest jak najbardziej osiągalnym miejscem).

Myślę sobie, że nic by się nie stało, jakby spotkania na górach były połaćzone z jakimś innym modlitwenym wydarzeniem...czy nabożeńswtem paraliturgicznym z wygłoszonym słowem, które generalnie rzecz biorąc i tak zajmuje więcej czasu podczas ewangelizacyjnych "sposobów" celebracji Najświętszej Ofiary niż Modliwta Eucharystyczna - ot tak coraz bardziej katolicy nam się protestantyzują..
Plusów: 2 NonSibi 07.07.2014 16:22
Bugnini a to, że Papież sprawował Eucharystię na stadionach, błoniach Krakowskich i tym podobnych miejscach też jest niezgodne z nauką Kościoła?
Zgodę wyraził bp Pindel a więc wszystko czynione jest w autorytecie Świętego Kościoła Katolickiego.
Alessandro Pronzato napisał w jednej z książek, że "chrześcijanin, który nie jest misjonarzem, nie odczuwa obowiązku zdania sprawy z własnej wiary, ani głębokiej potrzeby przekazywania jej innym. Nie zaraża nią, nie jest chrześcijaninem, wyrzeka się własnego chrztu. Chrześcijanin jest misjonarzem w wymiarze, w którym nie ogranicza się on do powtarzania lekcji, głoszenia morałów czy recytowania pobożnych modlitw, ale staje się <żywym opowiadaniem> historii o <pewnym Jezusie z Nazaretu>". Dla mnie ci ludzie są świadkami, bo nie wstydzą się pójść do ludzi i odważnie powiedzieć: Wierzę w Boga! Dziś potrzeba nam świadków, którzy pójdą do ludzi z Ewangelią, bo Ewangelię głosi się w drodze, w życiu.
Plusów: 0 bugnini 06.07.2014 19:21
Czy cokolwiek może stanowić dopełnienie Eucharystii? Szkoda, że w tych wszystkich ewangelizacjach nie słuchamy Kościoła, który mówi np o tym gdzie powinna być sprawowana Najświętsza Ofiara.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.