• facebook
  • rss
  • Aby sam Bóg tu zamieszkał

    Alina Świeży-Sobel

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 25/2014

    dodane 19.06.2014 00:00

    Jak pogodzić słuszną dumę z bogactwa tradycji i chrześcijańską pokorę? Dzisiejsi mieszkańcy cieszyńskiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa nie mają z tym problemu. I mogą stanowić dla innych przykład nie tylko pod tym względem.

    My od lat pozostajemy pod wrażeniem wysokiego poziomu czytelnictwa „Gościa Niedzielnego” tutejszych parafian i możemy tylko dodać, że ta jedna z mniejszych parafii naszej diecezji znajduje się zawsze w gronie najlepszych. Wiernych parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krasnej jest około 800.

    Żyją w jednej z najstarszych miejscowości Śląska Cieszyńskiego, bo udokumentowane dzieje wioski z folwarkiem, jednym z bogatszych na tym terenie, liczą sobie prawie osiem wieków. Należała kiedyś do kasztelana, a potem księcia cieszyńskiego. Znajdowała się też w obrębie klasztornego majątku cieszyńskich dominikanów. Jej mieszkańcy byli świadkami przemarszu wojsk króla Jana III Sobieskiego, które w 1683 r. zmierzały pod Wiedeń. Tutaj kilka miesięcy temu podczas rocznicowego dziękczynienia modlili się hierarchowie Kościoła w Polsce. Równie bogata jest też tradycja wiary, choć samodzielna parafia powstała tu niezbyt dawno: właśnie wspólnota świętuje swój pierwszy jubileusz 25-lecia, a ich pierwsza świątynia była blisko sto lat kaplicą filialną. Dziś wierni z Krasnej modlą się w najnowszym kościele naszej diecezji i zarazem w pierwszym konsekrowanym przez bp. Romana Pindla. Konsekracja odbyła się w tegoroczną uroczystość Zesłania Ducha Świętego – 8 czerwca 2014 r. – Spodziewamy się, że kolejne pokolenia wspólnoty parafialnej będą stąd wychodzić napełnione Duchem Świętym i ożywione przez Niego – mówił bp Pindel w homilii.

    Mało nas?

    Kiedy w 2006 r. wraz z ówczesnym proboszczem ks. Adamem Ciesiółką przystępowali do budowy, wydawało się, że to zadanie ponad ich siły. – Bo też bez Bożej pomocy i wsparcia ze strony innych parafii, a także osób sami nie dalibyśmy rady – zaznaczał ks. kan. Stanisław Filapek, który od 2008 r. jako proboszcz kontynuował budowę i wyposażanie nowej świątyni. Swoją cząstkę dołożyli też sąsiedzi ewangelicy. Za tę pomoc podziękowania podczas konsekracji przekazane zostały na ręce ks. Tomasza Chudeckiego, drugiego proboszcza cieszyńskiej parafii ewangelicko-augsburskiej. – Gratuluję wspólnocie i księdzu proboszczowi, że potrafiliście tak zatroszczyć się o tę świątynię i znaleźć tylu pomocników. I pragnę podkreślić, że uczestniczymy dziś w wydarzeniu historycznym, będącym zarazem wielkim wydarzeniem wiary, które trzeba objąć sercem i tak zapamiętać – mówił bp Pindel na zakończenie uroczystej liturgii.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół