• facebook
  • rss
  • Matka by poszła!

    dodane 19.06.2014 00:00

    Została błogosławioną rok temu w Krakowie-Łagiewnikach. W oświęcimskim klasztorze, który bł. Małgorzata Łucja Szewczyk zbudowała od podstaw, odbyły się uroczystości dziękczynienia za jej beatyfikację.

    Za wyniesienie matki Małgorzaty na ołtarze dziękowały siostry serafitki z całej Polski, a także z Francji i Białorusi. Modliły się w klasztornym kościele, gdzie do ubiegłego roku w sarkofagu przy wejściu spoczywały jej szczątki. Obecnie relikwie błogosławionej znajdują się w dedykowanym jej bocznym ołtarzu. Na chórze świątyni ulokowane jest też jej muzeum.

    W sobotę Eucharystii na rozpoczęcie naukowego sympozjum o franciszkańskich korzeniach duchowości i dziełach bł. Małgorzaty przewodniczył bp Roman Pindel. W niedzielę dziękczynną Mszę św. sprawował tu bp Piotr Greger. Biskup Pindel poświęcił też wzniesioną na klasztornym dziedzińcu figurę błogosławionej.

    – Dziękujemy dziś zarówno za beatyfikację, jak i za opiekę Matki. Odczuwamy ją zwłaszcza tutaj, gdy rozwijamy dzieła, które sama rozpoczęła – mówi s. Magdalena Cwajda, przełożona oświęcimskiej prowincji serafitek. – Opiekując się dziećmi, starszymi kobietami, ubogimi, staramy się żyć duchem matki Małgorzaty – i po to mamy dziś to sympozjum: żeby zgłębiać jej duchowość, żeby iść za nią jeszcze wierniej, odczytując jak najlepiej odpowiedź na pytanie, jak my dzisiaj mamy służyć ludziom – i jak Matka by to dzisiaj robiła...

    – Tak narodziła się najnowsza inicjatywa naszego zgromadzenia. Niedługo po beatyfikacji dotarła do nas wiadomość, że w Boliwii pilnie potrzebuje opieki sierociniec dla 150 dzieci. Siostrom serafitkom ścisnęło się serce i pojawiła się pierwsza myśl: Przecież Matka by tam poszła! Znałyśmy potrzeby, które mamy tu, na miejscu. A jednak na pytanie, czy siostry byłyby gotowe wyjechać do Boliwii, od razu posypały się podania chętnych. Dziś w Boliwii pracują już dwie siostry, a trzecia wkrótce dojedzie. Umacnia nas przykład matki Małgorzaty, która oddając ostatni chleb potrzebującym, uczyła siostry ogromnego zawierzenia Bożej Opatrzności – mówi m. Joanna Danuta Wiśniowska, przełożona generalna Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół