• facebook
  • rss
  • Rodzinny spacer z Janem Pawłem II

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 18/2014

    dodane 01.05.2014 00:00

    Stadion, szkoła, pływalnia, kościoły katolicki i ewangelicki, zabytkowa chrzcielnica i... kajak nad rzeką. Co łączy te elementy w Skoczowie? Święty papież Polak!

    Najpierw stadion miejski. Tutaj w maju 1995 r. lądował papieski helikopter. A skoro boisko, to i pierwsze zadanie sprawnościowe: strzały do bramki. Bo kiedy Lolek grał w piłkę, zawsze stał na bramce! Ponad 20 drużyn – przede wszystkim ekipy rodzinne – wzięło udział w grze miejskiej: „Rodzinny spacer z Janem Pawłem II”. Do zabawy zaprosili mieszkańców Skoczowa oazowicze z parafii Świętych Piotra i Pawła z katechetką Katarzyną Chrobak i ks. Stanisławem Lipowskim.

    – Zaproponowaliśmy rodzinom, by ten dzień spędziły razem na zabawie, ale i na wspomnieniach – mówi ks. Stanisław Lipowski. – Trasa prowadziła do miejsc związanych z Janem Pawłem II. Najpierw boisko, potem Szkoła Podstawowa nr 3 im. Jana Pawła II, dalej – zadanie przy basenie i nad Wisłą, spacer na rynek, do kościoła Znalezienia Krzyża Świętego, kościoła ewangelicko-augsburskiego i na Kaplicówkę – pod papieski krzyż. W szkole uczestnicy gry oglądali papieskie fotografie Grzegorza Gałązki i gęsim piórem podpisywali się na pamiątkowym dokumencie zabawy. Przy pływalni musieli odpowiedzieć na pytanie, gdzie wybudowano basen dla papieża. Prawidłowa odpowiedź – w Castel Gandolfo! Nad Wisłą wszystkich czekało zadanie sprawnościowe. Należało umieścić na równoważni kajak tak, by nie dotykał ziemi. Dlaczego kajak? Bo to na kajakowej wyprawie ks. Karol Wojtyła dowiedział się, że został biskupem. Znad Wisły uczestnicy gry wędrowali na rynek i do kościoła Znalezienia Krzyża Świętego, gdzie znajduje się chrzcielnica, przy której był ochrzczony Jan Sarkander – „powód” przyjazdu Jana Pawła II do Skoczowa. Przy kościele ewangelickim, z puzzli układali słowo ekumenizm. A dalej zmierzali już na Kaplicówkę, pod papieski krzyż, gdzie każdy otrzymał pamiątkowy dyplom. – Mamy dziś rocznicę ślubu i pomyśleliśmy, że to fantastyczny pomysł, żeby nasza rodzina coś zrobiła razem w przeddzień kanonizacji – mówią Agata i Bogusław Kołaczowie, którzy na papieski spacer przyszli z dziećmi – Bartłomiejem i Dominikiem. – Starsza córka Maria jest zaangażowana w organizację gry. Mamy nadzieję, że będzie powtórka z takiej zabawy! – Nie wyobrażałem sobie, żeby tu nie przyjść z młodzieżą – mówi ks. Marcin Pomper z parafii na Górnym Borze. – Chciałem, żeby choć trochę poczuli atmosferę związaną z pontyfikatem Jana Pawła II, poznali jego otwartość na drugiego człowieka i Boga. Więcej na: bielsko.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół