• facebook
  • rss
  • Kiedy brakuje ognia

    dodane 20.03.2014 00:00

    Co znaczy „narodzić na nowo”? – dziwił się faryzeusz Nikodem, kiedy pod osłoną nocy przyszedł do Jezusa ze swoimi pytaniami. Tych, którym też marzy się inne, nowe życie, „Galilejczycy” zaprosili do podziemi bielskiego kościoła salwatorianów.

    Skąd nasz pomysł? Parafie potrzebują ożywienia, nowego otwarcia na Ducha Świętego. To wynika też z zaproszenia papieża Franciszka, który bardzo zachęcał polskich księży biskupów, wszystkich kapłanów, do pochylenia się nad rzeczywistością parafii – mówi ks. Andrzej Pacholik SDS, duszpasterz Wspólnoty Chrystusa Zmartwychwstałego „Galilea” w Bielsku-Białej, na co dzień kapłan bielskiej wspólnoty salwatoriańskiej w parafii NMP Królowej Polski. – Zaproponowaliśmy kurs-rekolekcje „Nowe Życie” w parafii. Uczestnicy przychodzą na spotkania do sali w parafii, a na noc wracają do domów. Takie kursy, prowadzone przez wspólnoty z międzynarodowej rodziny Szkół Nowej Ewangelizacji, z reguły mają miejsce w czasie weekendowego wyjazdu w ośrodkach rekolekcyjnych. Wiemy jednak, że nie każdy może sobie na taką formę pozwolić.

    W dwa marcowe weekendy Wielkiego Postu członkowie „Galilei” przygotowali spotkania „Nowego Życia” w konkatedralnej parafii Narodzenia NMP w Żywcu (od 14 do 16 marca) i NMP Królowej Polski w Bielsku-Białej (od 21 do 23 marca). – Z czym się kojarzy nazwa kursu? Jezus tłumaczy Nikodemowi, że musi się na nowo narodzić. On to zrozumiał dosłownie. A tu chodzi o narodziny w duchu – w Duchu Świętym, w Duchu miłości. Żyję, ale dostanę coś nowego – mówią „Galilejczycy”. – „Nowe Życie” to abecadło naszej wiary, przekazane w sposób prosty i przystępny. Nieodłączną częścią konferencji są elementy aktywizujące, które pomagają doświadczyć tego, o czym słyszą uczestnicy. – Nie skupiamy się jedynie na teorii – mówi ks. Pacholik. – Kiedy mówimy, że Jezus jest Królem, to robimy wszystko, by człowiek wczuł się w tę sytuację. Kiedy oddajemy swoje życie Jezusowi, kiedy Mu dziękujemy za to, że umarł na krzyżu, przybił do niego grzechy, to również podprowadzamy w przeżycie tego faktu. Nie pozostajemy na dociekaniach teologicznych. Prowadzimy do kulminacji, którą jest modlitwa o wylanie i przyjęcie darów Ducha Świętego. Nie jest to tylko wymiar emocjonalny, ale doświadczenie głęboko zakorzenione w sercu. Ten, kto zgodzi się na działanie Ducha Świętego, jest potem przez Niego prowadzony – ma potrzebę spotykania się we wspólnocie, czytania Pisma Świętego, regularnego spowiadania się. Na kurs zgłaszają się praktykujący, ale i ci, którzy kościół omijali szerokim łukiem. – W głębi swoich serc ludzie są złaknieni spotkań, rozmów, czasem się zamykają, bo nie ufają, boją się relacji – podkreśla ks. Andrzej. – A my chcemy ich zachęcić – przyjdź tutaj, gdzie będziesz mógł znaleźć odpowiedzi na twoje życiowe poszukiwania. Kiedy naszej wierze brakuje ognia, kiedy stajemy się letnimi katolikami, to właśnie warto poszukać „Nowego Życia”... Zachęcamy także inne parafie, żeby podjęły takie wyzwanie i chciały przeżyć u siebie ten kurs.

    Więcej o kursach „Galilei” na: www.galilea.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół