• facebook
  • rss
  • Pożegnanie śp. Danuty Jakubowskiej

    Alina Świeży-Sobel /GN

    dodane 14.03.2014 23:50

    Szła przez życie nie zaniedbując żadnej z powinności, była matką, żoną, pracownicą. Ale to wielkie zamiłowanie, by wędrować po górach śladami Jana Pawła II, stało się chyba najważniejszą cechą tego życia.

    - Jest nas troje: Bóg, góry i ja…. - te słowa zawsze jakoś krążyły mi po głowie, gdy szłam górskim szlakiem - wspominała wiele lat temu. Później, wraz z mężem Stefanem postanowili umieścić je w ołtarzu górskiej kaplicy na Groniu Jana Pawła II.

    Za to ukochanie gór i wznoszonej w górach modlitwy dziękowali jej podczas pogrzebu w Andrychowie nie tylko najbliżsi, ale także liczni kapłani i tłumy turystów, którzy poznali ją na turystycznych szlakach.

    - Odeszła od nas po nagrodę do Pana jako osoba mocna wiarą, nadzieją, miłością i apostolstwem - pisał w liście adresowanym do Stefana Jakubowskiego, przez 56 lat męża śp. Danuty, bp Roman Pindel. Dziękował śp. Danucie Jakubowskiej za wszystkie inicjatywy, które gromadziły ludzi na górskich szlakach przemierzanych kiedyś przez papieża Polaka. - Nade wszystko doceniam te działania, które wielu z nas prowadziły na Eucharystię, sprawowaną w niewielkiej kaplicy na Groniu - napisał bp Pindel.

    Jak przypominał w homilii ks. prał. Stanisław Czernik, zmarła w wieku 75 lat śp. Danuta Jakubowska była matką, budowała dom rodzinny i Boży, uczyła wiary i dawała świadectwo modlitwy.

    - Od roku 1981 była współorganizatorem Rajdu Szlakami Jana Pawła II. To wszystko rodziło myśl, aby na Jaworzynie postawić krzyż upamiętniający wędrówki kardynała Karola Wojtyły, a następnie w 1995 r. poświęcono kaplicę na pamiątkę 75. rocznicy urodzin Jana Pawła II. Był to wielki wysiłek organizacyjny państwa Danuty i Stefana Jakubowskich, ich bezinteresowna praca oraz praca wielu ludzi, którzy skupili się wokół budowy kaplicy, która powstała również dzięki ofiarności wielu parafii i pomocy gmin - mówił ks. prał. Czernik, dodając, że dzięki staraniom państwa Jakubowskich przemianowano szczyt Jaworzyny na Groń Jana Pawła II.

    - Pamiętamy, jak na Groniu zawsze dbałaś o te kreski na kartce, żeby nikomu nie zabrakło Komunii Świętej, żeby wszyscy się wyspowiadali – dodawał nad trumną ks. Piotr Wenzel, duszpasterz turystów z Katowic.

    Podziękowania przekazali także: bp Tadeusz Rakoczy i bp Janusz Zimniak.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół