• facebook
  • rss
  • Musimy wracać

    dodane 13.03.2014 00:00

    Były marsze pamięci, apele poległych i chwile wspomnień bolesnej historii. Tak obchodziliśmy ustanowione w 2011 roku święto państwowe: Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

    W Książnicy Cieszyńskiej mówiono też o zadaniach związanych z tą pamięcią. Historyk Bogdan Ścibut, koordynator programu poświęconego żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”, przypomniał listę spraw wymagających pilnego załatwienia. – Z tego przekonania, że nie wolno zostawić tamtych ludzi bez godnego miejsca pochówku, bez należnej pamięci o tym, co ich spotkało, czy cofnięcia niesprawiedliwych wyroków, zrodził się projekt „Powinniśmy wracać po swoich”. W dużej mierze wymaga on od nas pasji detektywistycznej i działań śledczego, bo ciągle za mało wiemy. Wciąż szukamy świadków, dokumentów, weryfikujemy informacje. Próbujemy odtworzyć nie tylko losy partyzantów, ale także wskazywać odpowiedzialnych za ich śmierć – tłumaczył.

    W ramach tych poszukiwań powstają dokumenty wideo z relacjami żyjących jeszcze świadków, które posłużą w przyszłości jako materiał popularyzujący tę historię. Realizując projekt, udało się m.in. doprowadzić do sprowadzenia z Błatniej szczątków partyzanta Edwarda Biesoka „Edka” i pogrzebu w jego rodzinnych Mazańcowicach. – Poznaliśmy też skład oddziału, którym dowodził „Edek”. Odnalazłem ostatniego żyjącego partyzanta z tej grupy, który mieszka w Wałbrzychu, a także późniejszych żołnierzy oddziału, dowodzonych już przez Leopolda Sieklińskiego. Dotarłem m.in. do łącznika grupy Antoniego Kłaptocza z Ligoty. Nasze materiały o jego konspiracyjnej działalności pozwoliły mu uzyskać dawno należne uprawnienia kombatanckie – mówił Bogdan Ścibut. Zaapelował, by z uwagą przejrzeć domowe archiwa, stare zdjęcia, bo wśród nich może znajdą się te, które pozwolą wyjaśnić choć część niewiadomych związanych z „Bartkiem” i jego ludźmi. – Inicjatorami tego spotkania byli młodzi ludzie skupieni w „Patriotycznym Cieszynie” – mówił z satysfakcją Ryszard Macura ze Stowarzyszenia Wszechnica, które było współorganizatorem konferencji w Książnicy Cieszyńskiej. Wśród wielu młodych uczestników spotkania byli członkowie grupy rekonstrukcyjno-historycznej „Beskidy”: Mateusz Wiśniewski, Tomasz Pezda i Rafał Kohut, którzy wraz z Ireneuszem Pająkiem pokazywali partyzancką broń i mundury.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół