• facebook
  • rss
  • Uosobienie pracowitości

    dodane 06.02.2014 00:00

    – Pełniąc posługę pasterską, często się spotykaliśmy. W każdej chwili ks. Szurman był otwarty na pomoc ekumeniczną, w każdej sprawie można było na niego liczyć – mówi ks. prof. Józef Budniak.

    Poznaliśmy się w Cieszynie, na przełomie lat 60. i 70. XX wieku, a więc jeszcze w czasach szkolnych – wspomina ks. prof. Józef Budniak, diecezjalny referent do spraw ekumenizmu. Odwiedził przyjaciela po raz ostatni na zakończenie Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan.

    – Był człowiekiem zapracowanym. Miał wiele obowiązków. Ale zawsze znalazł czas na dzieła ekumeniczne. W 2002 roku zgodził się wygłosić kazanie podczas ekumenicznego nabożeństwa w intencji pokoju, które zorganizowałem w Brennej – dodaje. Biskup Tadeusz Szurman urodził się w Simoradzu. Ordynację przyjął w Goleszowie. Mawiał o sobie, że jest Górnoślązakiem, pochodzącym ze Śląska Cieszyńskiego. Ale marzył, by powrócić w rodzinne strony na emeryturze. Często tutaj zaglądał, do rodziny w Cieszynie i Iskrzyczynie.

    – Jest autorem dwóch tomów poezji i zbioru modlitw – mówi także słynący z dobrego pióra bp Paweł Anweiler, biskup cieszyński Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. – Dla mnie był uosobieniem pracowitości i sumienności. Biskup cieszyński relacjonuje ostatnie tygodnie życia bp. Szurmana: – 7 grudnia prowadził jeszcze wybory Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej. Z chorobą zmagał się od dłuższego czasu. Tuż po świętach znalazł się na krótko w szpitalu. Pozwolono mu wrócić do domu. 5 stycznia znów znalazł się w szpitalu. Zdążyłem odwiedzić go tylko raz. Stan zdrowia bp. Tadeusza pogarszał się jednak gwałtownie.

    Wiadomość o jego śmierci wstrząsnęła społecznością Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. – Ta krótka choroba i śmierć, która przyszła tak szybko i nieuchronnie, pokazuje nam, jak słaby jest człowiek – dodaje bp Anweiler. Biskup Tadeusz Szurman miał niespełna 60 lat. Przez 12 lat był zwierzchnikiem Diecezji Katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Ordynowany w 1978 roku, pracował w ewangelickich parafiach w Świętochłowicach, Zabrzu i Katowicach. Zmarł 30 stycznia w szpitalu w Sosnowcu. Jego pogrzeb odbył się 3 lutego w katowickim kościele ewangelickim. Więcej na: bielsko.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół