• facebook
  • rss
  • Nadzieja przy kominku

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 02/2014

    dodane 09.01.2014 00:00

    Takiego miejsca bardzo im brakowało. Ledwo wyszli budowlańcy, młodzi opanowali każdy jego metr kwadratowy! Ale to nie koniec zmian. I wciąż potrzebna jest pomoc...

    Jeszcze we wrześniu aula „Nadziei” – Katolickiego Ośrodka Wychowania i Terapii Młodzieży w Bielsku-Białej przy ul. Barkowskiej – była placem o powierzchni 880 mkw. do generalnego remontu. Dziś jest nie tylko większa o ponad 20 m. Przestronne wnętrze od świtu do zmroku służy wychowankom w czasie WF, terapii teatralnych, ale i zajęć rekreacyjnych. – Kiedy przyjechali urzędnicy z urzędu marszałkowskiego, żeby zobaczyć, jak zostały wykorzystane przydzielone nam na remont pieniądze, wrażenie zrobiło na nich to, co zobaczyli: młodzież, materace, gwar, każdy metr sali wykorzystany – śmieje się Grażyna Nalepa, prezes Fundacji „Nadzieja”. – Bardzo nam tego miejsca brakowało. Druga aula powstanie także na piętrze rozbudowanego budynku.

    Aula jest nie tylko salą ćwiczeń. Nasza pomysłowa młodzież wymyśliła i wykonała atrapę kominkową, tworząc tu klimat ciepłego salonu. – W ośrodku mamy 28 miejsc, ale zapotrzebowanie na ten rodzaj pomocy jest znacznie większe – mówi ks. Józef Walusiak, założyciel fundacji i kapelan ośrodka. – Stąd też w ramach projektu „Nadzieja dla młodzieży” fundacja podjęła starania o rozbudowę i modernizację placówki. – Dzięki temu zwiększy się liczba miejsc do 36, obiekt będzie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, rozszerzymy program terapii o psychodramę, która jest najbardziej obiecującym kierunkiem w psychoterapii u młodzieży uzależnionej – dodaje Adam Kasprzyk, kierownik placówki. – W 2012 r. rozbudowana część budynku została zamknięta w stanie surowym – mówi Grażyna Nalepa. – W roku 2013 staraliśmy się o kolejne pieniądze z budżetu województwa śląskiego. Dostaliśmy 300 tys. zł i wykorzystaliśmy je maksymalnie – jest gotowa dolna aula, zrobiliśmy instalację elektryczną w całym budynku, podprowadziliśmy ogrzewanie do dobudowanego skrzydła, wykonaliśmy prace związane z kanalizacją. Plany na najbliższy rok przy Barkowskiej – wykończenie pomieszczeń na pokoje dla młodzieży. Ale ośrodek to niejedyna placówka fundacji. – Mamy także hostel przy ul. Kolonia, dokąd trafia nasza młodzież, która po zakończeniu terapii nie może wrócić do dawnych domów lub chce skończyć rozpoczęte w Bielsku szkoły – podkreśla Grażyna Nalepa. – Jest też „Klimczokówka” w Wapienicy dla starszej młodzieży. Tam czeka nas sporo prac związanych z dostosowaniem budynku do przepisów bezpieczeństwa. „Nadziei” można pomóc, przeznaczając dla niej 1 procent podatku lub wpłacając ofiary na konto. Szczegóły na: www. bielsko.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół