• facebook
  • rss
  • Melodie dobrych serc

    dodane 02.01.2014 00:00

    – A teraz duże brawa! – wołała Małgorzata Handzlik w finałowej prezentacji gwiazd, choć widowni do oklasków wcale nie trzeba było zachęcać.

    Na scenie Bielskiego Centrum Kultury w roli światowych sław piosenki wystąpili znani w regionie ludzie polityki, kultury i biznesu. – Cieszę się, że udało się nam wszystkim wspólnie zrobić coś dla potrzebujących – mówi Janina Żagan, burmistrz Skoczowa – na scenie w roli Shirley Bassey. W składzie „The Beatles” dynamizmem zarażali: ks. dr Jan Duraj, proboszcz bielskiej parafii MB Fatimskiej, Jerzy Siodłak, naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR, Jan Chrząszcz, szef bielskiego oddziału rejonowego Centrum Poczty, i Mieczysław Slopek, biznesmen.

    Jako Luciano Pavarotti w trio tenorów wystąpił senator Rafał Muchacki, a przewodniczący bielskich radnych lekarz Ryszard Batycki zaprezentował się jako Demis Roussos. – Bardzo się cieszę, że z jednej strony jest świetna grupa aktorów, którzy chcą brać udział w takich przedsięwzięciach, a z drugiej – bielska publiczność, która chce kupować bilety. Dzięki temu możemy pomagać ludziom. Dziś były to dzieci z autyzmem. To okazja, by przekazać im konkretną pomoc finansową, ale też przypomnieć innym o ich istnieniu – mówi Małgorzata Handzlik, poseł do Parlamentu Europejskiego, pomysłodawczyni charytatywnej akcji „Kopciuszkowcy”.

    Tym razem zamiast bajkowej inscenizacji pod wodzą reżysera Tomasza Szulakowskiego przygotowano koncert „Gala na pół miliona”, który poprowadziła wraz z aktorem Kubą Abrahamowiczem Owacją przyjęto też symboliczny czek na prawie 44 tysiące złotych, który w imieniu bielskiego oddziału Krajowego Towarzystwa Autyzmu (www.kta-bielsko.pl) odebrał prezes Piotr Czaderna. – Takiej kwoty jeszcze w dziejach naszej działalności nie otrzymaliśmy, a radość jest tym większa, że stoimy właśnie przed wielkim wyzwaniem remontu i adaptacji budynku przy ulicy Cyprysowej, w którym chcemy utworzyć kompleksowy ośrodek terapeutyczny dla osób z autyzmem – mówił wzruszony. Do stowarzyszenia należą rodzice dzieci z autyzmem z całego regionu. – Dzieci tych wciąż przybywa, a bardzo ważne jest, by jak najwcześniej otrzymywały pomoc, która choć trochę złagodzi dotkliwe przejawy autyzmu – dodaje prezes Czaderna. Więcej na: www.bielsko.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół