Będę krążył koło Miłosierdzia

ks. Jacek M. Pędziwiatr

dodane 16.11.2013 17:16

Ks. prof. Roman Pindel, mianowany biskupem ordynariuszem diecezji bielsko-żywieckiej, mówi o swoim kapłaństwie i związkach z Podbeskidziem.

W sobotę, tuż po ogłoszeniu nominacji biskupiej, rozmawialiśmy telefonicznie z rektorem krakowskiego seminarium duchownego ks. prof. Romanem Pindlem, którego papież Franciszek mianował następcą bp. Tadeusza Rakoczego na stolicy biskupiej w Bielsku-Białej. Wraz z mianowaniem nowego biskupa Stolica Apostolska przyjęła rezygnację bp. Rakoczego, wynikającą z osiągnięcia kanonicznego wieku emerytalnego.

Nie ustalono jeszcze daty konsekracji nowego biskupa ordynariusza ani terminu jego ingresu do katedry św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Biskup nominat w rozmowie z „Gościem Bielsko-Żywieckim” przyznał, że jeszcze nie zastanawiał się nad herbem biskupim ani też pasterskim zawołaniem. Mottem posługi bp. Tadeusza Rakoczego były słowa „In aedificationem Corporis Christi” (Ku budowaniu Ciała Chrystusowego). Słowa te mają szczególny wymiar wobec posługi dotychczasowego ordynariusza, który zwykłe obowiązki biskupie owocnie łączył z niełatwym dziełem budowania tożsamości i jedności nowo utworzonej diecezji, łączącej tradycję duszpasterską Śląska i Małopolski.

- Będę „krążył" koło Miłosierdzia - mówi biskup nominat. - Tym żyję.

W rozmowie z „Gościem Bielsko-Żywieckim” nowo mianowany ordynariusz podkreśla, że nominację biskupią postrzega w kategoriach dynamiki powołania kapłańskiego: - Kiedy wstępowałem do seminarium, nie spodziewałem się niczego, co później było moim udziałem - mówi. - Pracowałem jako kapłan w parafii, później na uczelni. Bliska mi była odnowa charyzmatyczna. I oto pojawiło się nowe powołanie: do seminarium, w którym pełniłem najpierw posługę ojca duchownego, a teraz rektora. I znów pojawia się nowe powołanie - by prowadzić Kościół diecezjalny jako biskup.

Biskup nominat Roman Pindel urodził się w Oświęcimiu. - Z powodu remontu domu przez pewien czas moja mama mieszkała u cioci w Jawiszowicach. Kiedy nadszedł dla niej czas rozwiązania, najbliżej stamtąd było na „porodówkę” w Oświęcimiu, gdzie też się urodziłem. Ale później mieszkaliśmy w Wadowicach - mówi ks. prof. Roman Pindel.

Uczęszczał do liceum ogólnokształcącego w Andrychowie, do klasy o profilu matematyczno-fizycznym. - Spotkałem tutaj wspaniałego katechetę ks. Jana Zacharę. Wiele mu zawdzięczam. Myślę, że to dzięki niemu zrodziło się we mnie powołanie kapłańskie - dodaje i wyjaśnia, że lekcje religii odbywały się wówczas, w latach 70. XX w., w domu należącym do miejscowej parafii św. Macieja, usytuowanym naprzeciw andrychowskiego liceum.

- Moje związki z diecezją bielsko-żywiecką dotyczą także parafii świętych Szymona i Judy Tadeusza w Kozach, w której pracowałem po święceniach - mówi biskup nominat. - Ta parafia ma ciekawe „tradycje biskupie” - dodaje z uśmiechem. - Jako wikarzy pracowali tutaj także ks. Franciszek Macharski oraz ks. Andrzej Wypych, dziś biskup pomocniczy diecezji Chicago.

Ks. profesor Roman Pindel znany jest wiernym Podbeskidzia jako przewodnik duchowy. Głosił rekolekcje lub okolicznościowe kazania m.in. w Kobiernicach, Bielanach, Wiśle oraz w Żywcu.
 

«« | « | 1 | » | »»
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie...
przewiń w dół