• facebook
  • rss
  • Słowa prawie ostateczne


    Alina Świeży-Sobel


    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 46/2013

    dodane 14.11.2013 00:00

    Rudzica. Tu powstają niezwykłe wiersze: czasem humorystyczne i olśniewające celnością fraszki, czasem liryczne wyznania, a kiedy indziej pisane gwarą poematy. Tworzy je Juliusz Wątroba – poeta wciąż zdumiewający bogactwem talentu i wrażliwości. W czasie listopadowej zadumy nad ludzkim życiem, przemijaniem i wędrówką ku wieczności, wspaniałą pomocą mogą być jego najnowsze wiersze.


    Utytułowany poeta ma wiele powodów, by uznać ten rok za udany. Wrócił z dalekiej drogi, dosłownie walcząc o życie ze śmiertelną chorobą. 
Ukazały się kolejne tomiki jego utworów, w tym wydany po raz pierwszy zbiór pisanych prozą felietonów. Tłumy wielbicieli jego talentu oblegały go podczas kolejnych spotkań promocyjnych.


    Gdy w rodzinnej Rudzicy z okazji 40-lecia twórczej pracy i 30. rocznicy książkowego debiutu zorganizowano mu benefis niespodziankę, obszerna sala z trudem mieściła znakomitych gości. Na scenie pojawili się znani aktorzy, dziennikarze, a wśród publiczności – osobistości życia publicznego. 
Przygotowany z rozmachem przez Gminny Ośrodek Kultury świąteczny wieczór pełen zaskakujących momentów poprowadził Piotr Skucha z kabaretu „Długi” – przyjaciel poety i gospodarz Bielskiej Sceny Kabaretowej, na której regularnie pojawia się też sam bohater benefisu. 
Tym razem Juliusz Wątroba zaprezentował nie tylko wszechstronne artystyczne zdolności, na przykład w piosence, którą zaśpiewał akompaniując sobie na dwóch kuchennych pokrywkach, ale też praktyczne umiejętności, kiedy sprawnie posłużył się staroświecką maszyną do szycia. 
Na benefisie był imponujący tort w kształcie zapisanej pięknymi słowami księgi, mnóstwo kwiatów i jeszcze więcej serdecznych życzeń.


    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół