• facebook
  • rss
  • Klamka jest po mojej stronie

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 42/2013

    dodane 17.10.2013 00:00

    „Panie, przymnóż nam wiary” – te słowa powtarzali uczestnicy tegorocznego Tygodnia z Ewangelią w ostatnim jego dniu. Choć skończyły się spotkania ewangelizacyjne, tak naprawdę dla wielu przygoda z wiarą zaczęła się na nowo.

    Dlaczego (nie) wierzę? – do odpowiedzi na to pytanie zapraszali organizatorzy 12. Tygodnia z Ewangelią w Bielsku-Białej. Każdy mógł się spotkać z członkami wspólnot ewangelizacyjnych podczas ich prezentacji w Bielskim Centrum Kultury. Były koncerty, prelekcje, filmy, wiele świadectw tych, którzy zaufali Jezusowi. Finałem TzE były rekolekcje, w czasie których ich uczestnicy szukali odpowiedzi na pytania: „Gdzie jest ten Pan Bóg?”, „Atrakcyjne grzeszne życie?” i „Jak żyć, Panie Boże?”.

    On chce mi dać ten kosz

    – Mocno zapadł mi w sercu temat „Gdzie jest ten Pan Bóg?” i taka scenka, którą pokazali nam prowadzący rekolekcje: człowiek, który żyje własnymi problemami, odgrodzony taśmą bezpieczeństwa. Za nią przechadza się Pan Bóg z koszem przysmaków – opowiada Agnieszka, która uczestniczyła w rekolekcjach w kościele św. Pawła. – Bóg chce mu dać ten kosz; człowiek Go widzi, wie, że On tam jest, ale boi się zerwać bariery swoich zabezpieczeń. Kiedy wpuszcza Boga, On oddaje mu cały ten kosz. Uświadomiłam sobie, że gdybyśmy naprawdę każdy dzień zaczynali ze świadomością, że Bóg jest stale obok nas i tylko czeka, żeby nam dać to, co najlepsze, dużo łatwiej by się nam żyło. – To jest tak jak na tym obrazku, kiedy Jezus stoi u drzwi i kołacze. Klamka jest tylko po mojej stronie. On chce wejść, pomóc mi, ale tylko ode mnie zależy, czy Go wpuszczę – dodaje Marcin, mąż Agnieszki.

    Na prostej drodze

    – Bardzo ważne było dla nas spotkanie z Lechem Dokowiczem, w czasie którego opowiadał o duchowej walce, jaka toczy się o ludzkie dusze w dzisiejszym świecie – mówią Gosia i Wiesław. – Dziękujemy Bogu za łaskę naszego nawrócenia, za to, że ktoś nas kiedyś ochrzcił, że wiemy, gdzie szukać ratunku, kiedy jesteśmy zagrożeni. – Jeśli wejdę na drogę, po której prowadzi Jezus, i będę na Nim polegał, On mnie będzie podtrzymywał – mówi Wiesław. – Potrzebuję stale Jego wsparcia. On mi pokazuje cel. On prowadzi prostą drogą. Choć często mam pomysły na własną, wiem, że kiedy będę się trzymać tej Jego drogi, nie zabłądzę. – Uświadomiłam sobie też, jak wiele zagrożeń duchowych czai się na młodych ludzi w dzisiejszym świecie tzw. kultury, rozrywek – dodaje Gosia. – Kiedy żyje się blisko z Jezusem, widzi się te zagrożenia. Człowiek nie chce wchodzić w kontakt z tym, co złe. Wiara jest decyzją i jeśli wierzę w Jezusa, to ta decyzja pozwala mi unikać dróg, które nie są Jego drogami.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół