• facebook
  • rss
  • Noc z wartościami

    dodane 17.10.2013 00:00

    O trzeciej w nocy obudził ich alarm – ktoś zaginął! Zbiórka na korytarzu, przemarsz do sali gimnastycznej, przeliczanie całej ekipy. Napięcie nie gasło. Aż zobaczyli, kogo brakowało...

    W środku nocy zobaczyliśmy naszych nauczycieli – a wśród nich tych, którzy na co dzień są wymagający, a czasem nawet bardzo surowi – wszyscy byli w piżamowych kostiumach. Pokazali nam swój fantastyczny taniec, a potem my dołączyliśmy do zabawy! – opowiadają uczniowie szkół Zgromadzenia Córek Bożej Miłości w Bielsku-Białej.

    – Na co dzień młodzież widzi nas „pod tablicą”. Chcieliśmy pokazać, że poza nauką, poza wymaganiami, jest coś jeszcze. Chcieliśmy, żeby z otaczających ich atrakcji potrafili wybierać to, co wartościowe – że można przebywać razem, na zabawie, bez alkoholu, bez „dopalaczy”; że to nie wyklucza modlitwy, Eucharystii – mówi Katarzyna Bandel, polonistka. – To może być pewną formą ewangelizacji, sposobem na to, jak przyciągnąć młodych do Jezusa, jak im pokazać, że z Nim można spędzać cały czas. To właśnie w gimnazjum i liceum „u sióstr”, nauczyciele: Anna Boronowska-Dębska, Beata Strzyżykowska-Bakalarska, Anna Chorąży, Mariola Wróblewska, Aneta Gut-Sulima, Katarzyna Bandel. s. Magdalena, s. Ezechiela, s. Symeona, Błażej Jaszczurowski, Jakub Dębski, Sławomir Błachut i Aleksander Trojak przygotowali dla swoich uczniów „Noc w szkole”. Około 170 osób stawiło się w piątkowy wieczór z plecakami, śpiworami, prowiantem. Sale lekcyjne stały się obozowiskiem, a nauczyciele „ciociami” i „wujkami”. Wszyscy zostali podzieleni na trzy grupy – kiedy jedna brała udział w tańcach integracyjnych, kolejna – w zagadkach słownych, a ostatnia – w zajęciach wokalnych. Była wspólnie przygotowywana kolacja, a po niej – seans filmowy. Otuleni śpiworami oglądali „Bezcenny dar” – o tym, co w życiu najważniejsze. Ciąg dalszy „seansu” to spotkanie w kaplicy sióstr na adoracji Najświętszego Sakramentu. Trudno było od razu zasnąć po takiej dawce doświadczeń i emocji, a kiedy zasnęli – nocny alarm! Krótką noc zakończyła wspólna Eucharystia. A kiedy rodzice przyjechali, by ich odebrać sprzed szkoły, nikt nie miał zamiaru jej opuszczać. Choć to przecież była sobota!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • obiektywny
      14.05.2014 14:58
      Szkoła katolicka ?
      Zabawa w piątek ?
      Budzenie uczni o 3 w nocy ? przecież to jest godzina diabła, czyżby rytuały jakieś nocne...
      A na marginesie jak może szkoła katolicka takie coś organizować, przecież to jest demoralizacja, uczenie dzieci zabawy nocnych.
      Noc jest od spania a nie balangowania tak jak to było w Bielskiej szkole ZCBM !!!
      Skandal jak można było takie coś zorganizować
      Zresztą co tu się dziwić już wielu rodziców z tego co słyszę jest nie zadowolonych z tej szkoły. Uczcie normalności a nie zabaw nocnych...
      Co wy wyprawiacie "szkoło katolicko" !!!


    • tras
      27.09.2014 15:49
      Jestem absolwentem tej szkoły. Rodzice który są niezadowoleni ze szkoły to ci, którzy mówią, że jest zbyt surowo. Noc w szkole pokazała, że nie tylko wysoki poziom jest w tej szkole ważny, ale również miła i rodzinna atmosfera. Poza tym, noc w szkole nie była tylko zabawą, ale przede wszystkim ewangelizacją, w modlitwie, w ukazywaniu Największych Tajemnic naszej Wiary.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół