• facebook
  • rss
  • Pamięci żołnierzy NSZ

    Artur Kasprzykowski

    dodane 09.10.2013 16:20

    W Żywcu przypomniano tragiczne ofiary powojennej zbrodni. Uroczystości upamiętniły pomordowanych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego "Bartka".

    Oddział ten, działający od wiosny 1945 roku w beskidzkich lasach oddział NSZ, należał do największych w południowej Polsce. W szczytowym okresie skupiał blisko trzystu dobrze uzbrojonych żołnierzy, pochodzących z wielu beskidzkich wsi i miasteczek.

    W lecie 1946 roku do oddziału przeniknęli agenci Urzędu Bezpieczeństwa. Prowokatorzy, podając się za przedstawicieli sztabu NSZ, zorganizowali fikcyjny przerzut części zgrupowania na ziemie zachodnie. We wrześniu 1946 roku w kilku transportach ciężarówkami wywieziono z beskidzkich lasów, między innymi z okolic Żywca, ponad 150 żołnierzy. Żaden z nich nigdy się nie odnalazł, żaden nie dał jakiegokolwiek znaku życia. Nigdy nie odnaleziono miejsca ich egzekucji czy ich grobów. Wiele poszlak wskazuje, że zostali skrytobójczo zamordowani na Opolszczyźnie.

    Uroczystości w 67. rocznicę tamtej zbrodni rozpoczęły się od Mszy św. w żywieckim kościele Świętego Krzyża, a następnie były kontynuowane w auli Miejskiego Centrum Kultury, gdzie młodzież z żywieckiego Gimnazjum nr 2 przedstawiła okolicznościowy program słowno-muzyczny.

    Tam także najstarszy żyjący żołnierz NSZ, 94-letni Władysław Foksa PS. „Rodzynek”, otrzymał awans do stopnia kapitana. Uroczystość zakończyła się Apelem Poległych pod pomnikiem, upamiętniającym poległych i pomordowanych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół