Dobry sąsiad i wpływowy opiekun

Urszula Rogólska

dodane 04.10.2013 11:20

„Wy tu potrzebujecie potężnego patrona...” - powiedział ponad rok temu ks Józef Walusiak, kiedy zobaczył budynek przy Bystrzańskiej 55c, w którym zaczął powstawać bielski Ośrodek Wspierania Rodziny.

Ks. Józef Walusiak, założyciel Katolickiego Ośrodka Wychowania i Terapii Młodzieży „Nadzieja”, którego o duchową opiekę poprosili także członkowie Stowarzyszenia Wspierania Rodziny w Bielsku-Białej, nie zastanawiał się długo. Zaproponował, by ośrodkiem opiekował się jego imiennik - św. Józef Bilczewski, arcybiskup lwowski pochodzący z Wilamowic. 1 maja 2013 r. ks. Tadeusz Słonina SDS powitał jego relikwie w kościele NMP Królowej Świata w Cygańskim Lesie, na terenie której znajduje się ośrodek stowarzyszenia.

- Faktycznie potrzebowaliśmy wtedy pomocy z nieba - uśmiechają się Łucja Sznyr, prezes stowarzyszenia i Krystyna Jonkisz z jego zarządu. - Dzięki zgodzie prezydenta Bielska-Białej na nasze potrzeby otrzymaliśmy budynek przy Bystrzańskiej, opuszczony przez jego mieszkańców, w związku z budową wschodniej obwodnicy miasta. Przez czas nieużytkowania został niestety zdewastowany. Okazało się, że poważnym problemem technicznym jest ponowne podłączenie mediów. Wydawało się, że bez wielkich pieniędzy jakie były potrzebne na wszystkie prace (a jakich oczywiście nie mieliśmy) nic nie zrobimy... Wtedy jeszcze nie za dużo wiedziałyśmy o Świętym, ale on już działał...

W niedługim czasie znaleźli się przyjaciele architekci, inżynierowie, życzliwi urzędnicy i... program Funduszu Ochrony Środowiska, z niezbędnymi pieniędzmi!

- Do dziś, każdego dnia autentycznie odczuwamy tę opiekę. Powierzamy naszemu Świętemu wszystkie sprawy i jeszcze się nie zawiedliśmy – dodają wolontariuszki. - Kiedyś obawialiśmy się czy znajdą się chętni do korzystania z zajęć w ośrodku w tym miejscu. Teraz – drzwi się nie zamykają! Nie brakuje nam nie tylko uczestników, ale i wolontariuszy którzy chcą służyć rodzinom -  psychologów, prawników, specjalistów szkolących w skutecznym poszukiwaniu pracy, informatyków, pań prowadzących zajęcia kulinarne i artystyczne. I co nas bardzo cieszy - na zajęcia przybywa bardzo wielu młodych rodziców, mam z dziećmi. Nawiązaliśmy także kontakt z poprzednimi właścicielami budynku – rodziną śp. pana Kazimierza Ryłki. Bardzo się cieszą, że w ich domu swoje miejsce znalazła taka placówka.

1 maja uroczystość rozpoczęła procesja z relikwiami przywiezionymi ze Lwowa. Pamiętano także o bł. Janie Pawle II, który wyniósł na ołtarze św. Józefa Bilczewskiego. A o tym, że członkowie stowarzyszenia faktycznie wybrali sobie wyjątkowego patrona – opiekuna rodzin i ubogich, człowieka zgody i pojednania, mądrego duszpasterza, teologa i polityka - mówił ks. prałat Michał Boguta, proboszcz z Wilamowic, czciciel i popularyzator kultu Świętego Arcybiskupa.

Po Mszy św. każdy mógł uczcić relikwie. - Z uwagi na to, że w naszym ośrodku nie ma jeszcze odpowiedniego i godnego miejsca na umieszczenie relikwii, poprosiliśmy ks. Tadeusza Słoninę o tymczasowe przyjęcie ich do kościoła - mówi Łucja Sznyr. - Nabożeństwa ku czci naszego patrona będą się tu odbywać w każdy pierwszy wtorek miesiąca po wieczornej Mszy św.

«« | « | 1 | » | »»
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
przewiń w dół