• facebook
  • rss
  • Nisko siedzą, mało jedzą, mało gadają

    Urszula Rogólska


    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 28/2013

    dodane 11.07.2013 00:00

    Do kogo przychodzi się w Żabnicy, kiedy boli ciało i dusza? Gdzie, kiedy nie wiadomo, 
jaką życiową decyzję podjąć? W którym ogródku truskawki pachną najpiękniej? 
Kto gotuje najlepszą zupę koperkową na świecie?

    Oczywiście tak jest u sióstr albertynek! Od pół wieku duchowe córki bł. matki Bernardyny Jabłońskiej i św. brata Alberta są obecne w parafii MB Częstochowskiej w Żabnicy.
6 lipca 1963 r., na zaproszenie proboszcza ks. kan. Karola Śmiecha, przybyły jako pierwsze s. Ildefonsa, s. Apolinara i s. Lucyna. Zamieszkały w pokoiku na plebanii. „Dawać, zawsze dawać” – przypominały sobie każdego dnia słowa swojej matki założycielki.

    Parafianie z Żabnicy widzieli je nie tylko na modlitwie, przy codziennej krzątaninie przy kościele, w czasie katechezy, ale też wędrujące do domów chorych, samotnych, ubogich – z zastrzykami, lekami, dobrym słowem. Zawsze punktualne, zawsze pogodne. Szybko zaskarbiły sobie serca parafian. Świadectwo ich życia zaowocowało aż dziesięcioma powołaniami do zgromadzenia z Żabnicy!


    Kolejny proboszcz, ks. Mieczysław Danielczyk, widząc zaangażowanie sióstr, a jednocześnie troszcząc się o niepełnosprawnych, samotnych parafian, dostrzegł potrzebę budowy domu dla nich, by zapewnić im całodobową opiekę. 8 listopada 1998 r. bp Janusz Zimniak poświęcił w Żabnicy Dom Spokojnej Starości im. św. Brata Alberta i bł. Siostry Bernardyny. Dziś znajduje tu opiekę 15 kobiet i dwóch mężczyzn. Wszystkimi opiekują się siostry albertynki.


    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół