• facebook
  • rss
  • "Ogień Lolek" nie gaśnie nawet w deszczu

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 14.05.2013 23:45

    Już po raz piąty odbyła się pielgrzymka piesza z Bielska-Białej na Matyskę w Radziechowach. Jej organizatorem było stowarzyszenie "Dzieci Serc", a w marszu uczestniczyło wiele osób niepełnosprawnych.

    5 lat temu niemal tę samą trasę pokonali biegacze z Włoch, którzy przywieźli do Polski ogień z grobu Jana Pawła II, nazwany "Lolkiem". Trasa sobotniego wędrowania rozpoczęła się na wzgórzu Trzy Lipki w Starym Bielsku, pod Krzyżem Trzeciego Tysiąclecia i prowadziła przez kilka beskidzkich gmin. W każdej z nich dołączali się do grupy nowi pielgrzymi. Wszyscy śpiewali pieśni i modlili się m.in. słowami litanii do bł. Jana Pawła II. W ten sposób dotarli do stóp Matyski, skąd przeszli Golgotą Beskidów pod Krzyż Jubileuszowy.

    Tradycyjnie już na spotkanie z pielgrzymami wyszedł na dziedziniec kurii bp Tadeusz Rakoczy, który skierował do nich słowo pozdrowienia i podziękowań, a także pobłogosławił ich na dalszą drogę. Poświęcił trzymane przez dzieci maleńkie włóczkowe buciki, symbolizujące niesione przez pielgrzymów intencje: prośby o powrót do zdrowia. Specjalne błogosławieństwo na drogę otrzymała też najmłodsza uczestniczka pielgrzymki: 8-miesięczna Ania.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół