Najlepsze wieści ks. Rafała

Urszula Rogólska

dodane 03.05.2013 06:33

O Jezusie, który chce udzielić łask Bożego Miłosierdzia i o codzienności wspólnoty misericordian z Oświęcimia mówił każdej grupie ks. Rafał Działak.

Ks. Rafał Działak misericordianin z Oświęcimia: - Opowiadam pielgrzymom w czasie drogi o charyzmacie naszej wspólnoty - Zgromadzenia Misjonarzy Jezusa Miłosiernego. Fundamentem istnienia naszej wspólnoty jest ufność wobec Pana Boga i właśnie o ufności - tej takiej zwariowanej - mówiłem.

Jeśli kiedyś się usłyszy, że misericordiane się rozwijają jako wspólnota, to będzie to wyraźny sygnał, że ufają Panu Bogu - mimo, że są pozbawieni środków materialnych.

Jeśli natomiast się okaże, że nasza wspólnota podupada, to znaczy, że podupada na duchu i zaczyna jej brakować ufności.

Nasz charyzmat, to upraszanie Bożego Miłosierdzia u Jezusa Miłosiernego i dlatego wszystkim głosimy m.in. Godzinę Miłosierdzia. Jako wspólnota łączymy się wtedy z Jezusem, żeby wynagrodzić Mu to opuszczenie przez uczniów, żeby nie był sam.

To jest nadzwyczajna godzina. Gromadzimy się razem, wspólnie odprawiamy Drogę Krzyżową - tak, jak chciał Pan Jezus we wskazówkach przekazanych siostrze Faustynie. Odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia i modlimy się z ufnością na jaką nas stać w intencjach, które są ważne dla naszej wspólnoty i tych, które nam inni powierzają.

Jeśli chodzi o upraszanie Bożego Miłosierdzia dla świata, nasz dom znajduje się w miejscu strategicznym - w Oświęcimiu. To miejsce potrzebuje wynagrodzenia za grzechy, które tam popełniono. Także wynagrodzenia za grzechy tych, którzy przeklinali swoich oprawców, grzechy tych, których nie było stać na powiedzenie: "Panie przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią"...

To miejsce bardzo woła o Boże Miłosierdzie. Warto sobie uświadomić, że orędzie Bożego Miłosierdzia zostało przekazanie siostrze Faustynie w Łagiewnikach zanim zaczęła się zagłada i holokaust. Podobnie było w rodzinnych stronach s. Faustyny - Helenki Kowalskiej. Tam, niedaleko, w obozie w Chełmie zagazowano żydów z łódzkiego getta...

Boże Miłosierdzie uprzedza winę człowieka...

Drugi aspekt naszej duchowości, to wzbudzanie ufności w sercach ludzkich wobec Bożego Miłosierdzia. Ufność jest istotą naszego życia jako ludzi wiary. Pierwszy krok wiary, to uznanie prawdy dogmatów. Ale to zaledwie poziom intelektu. Najdłuższa jest droga od głowy do serca. Ufność, to nie jest wiara w Boga, ale wiara Bogu. To jest poziom umysłu otwartego na serce, na relację z Jezusem.

Podkreślam również,  że trzeba umieć dziękować za trudne dary. Krzyż jest darem łaski.

Warto zaufać Panu Bogu. Nawet wtedy, kiedy tracimy pracę, kiedy wydaje się nam, że wali się nasz świat. 

Pan chce, żebyśmy umieli przyjąć krzyż, bo inaczej nie dojdzie do zmartwychwstania. Kiedy powiemy: "Panie Boże, zdaję się na Twoją wolę", to Pan Bóg to niesamowicie wynagradza!

«« | « | 1 | » | »»
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
przewiń w dół