Wysoka powitała pielgrzymów z otwartym sercem

Alina Świeży-Sobel

dodane 02.05.2013 04:10

W parafii św. Marii Magdaleny w Wysokiej pielgrzymi zakończyli drugi dzień swojej wędrówki do sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Powitali ich tam z wielką serdecznością parafianie wraz z proboszczem ks. Andrzejem Klimarą, rodakiem z Buczkowic.

Pielgrzymi opuścili gościnne parafie w Nidku i Witkowicach. Po porannej Mszy świętej ruszyli w dalszą drogę. Na pierwszy postój zatrzymali się w Wieprzu, a na kolejne - w Tomicach i w Wysokiej przy boisku. Po przebyciu ostatnich 5 kilometrów dotarli do pięknego kościoła w Wysokiej.

Tu wraz z księdzem proboszczem czekali na pielgrzymów parafianie liczącej około 1900 wiernych wspólnoty. Byli wzruszeni, witając przybyłych. To pierwsza w dziejach parafii taka chwila: powitania pielgrzymki. Prawie 800 pielgrzymów znalazło serdeczną gościnę, a wieczorem gospodarze dołączyli do pielgrzymów podczas odbywającego się na przykościelnym placu koncertu pieśni religijnej połączonego z rozważaniem fragmentów wybranych z "Dzienniczka" św. Faustyny. Podczas wieczornego spotkania swój muzyczny program zaprezentowała też miejscowa młodzieżowa schola parafialna. Wraz z wykonawcami śpiewając, modliło się prawie półtora tysiąca osób.



- Niezwykle życzliwe przyjęcie spotyka pielgrzymów jak dotąd w każdej z parafii, w której gościli na noclegu czy na postoju w drodze. Dzień wcześniej w Witkowicach i Nidku też spotkaliśmy się z ogromną serdecznością. Podobnie jest dzisiaj w Wysokiej, gdzie podejmowani jesteśmy z wielkim sercem. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za to okazywane nam przez ludzi miłosierdzie, zwłaszcza że mamy za sobą dość trudny dzień pielgrzymki: 30 kilometrów po górzystym terenie; to był dla wielu osób poważny wysiłek - podkreśla ks. Mikołaj Szczygieł, główny przewodnik pielgrzymki. Ks. Szczygieł w drodze wygłosił tego dnia dla każdej z trzech grup pielgrzymów konferencję o Bożym Miłosierdziu. Pielgrzymi odmówili też Koronkę do Bożego Miłosierdzia.

- W drodze dużo osób skorzystało też z tego ważnego spotkania z Bożym Miłosierdziem w sakramencie pokuty. Wysłuchałem w tym ruchomym konfesjonale na pielgrzymkowym szlaku wielu spowiedzi. Ludzie potrzebują długich i głębokich rozmów, na które często podczas spowiedzi w kościele, przy okazji świąt, gdy czeka kolejka innych osób, brakuje czasu - mówi ks. prał. Stefan Sputek, pielgrzymujący wraz z grupą z Cieszyna.

 

«« | « | 1 | » | »»
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
przewiń w dół