• facebook
  • rss
  • Ważne, co będzie potem…

    dodane 14.03.2013 00:00

    Matura tuż, tuż, ale to nie o maturze najczęściej rozmawiali. Jaką pójść drogą, co studiować i jak odnaleźć swoje miejsce w Kościele – nad tym przez kilka dni zastanawiali się w Pogórzu młodzi ludzie z różnych miejscowości naszej diecezji.

    Wskazówek szukali wraz z ks. dr. Markiem Studenskim oraz zaproszonymi gośćmi, którzy dzielili się swoim świadectwem życia i uświadamiali im, że Pan Bóg nigdy nie działa tak samo i dla każdego ma inną ścieżkę.

    – Dlatego każdy z nas musi sam ją odkryć. Pamiętajcie, że Bóg wciąż mówi do nas za pośrednictwem księgi Pisma Świętego i możemy w niej znaleźć odpowiedzi na wszystkie najważniejsze pytania. Trzeba jednak wciąż ich szukać, nie rezygnować, bo naszym największym wrogiem jest życiowe wygodnictwo – mówił rekolekcjonista. – Przyjechałem tu, by poznać inny sposób rozmowy z Bogiem i spotkać innych ludzi, którzy też chcą o Nim rozmawiać. I nie zawiodłem się. Dużo czasu nam upłynęło na tych rozmowach, a jednak nie wyczerpaliśmy wcale ważnych dla nas tematów i już za kilka dni zamierzamy się spotkać znowu, bo w naszych środowiskach nie ma zbyt wielu osób, z którymi można porozmawiać na tematy religijne. A czujemy taką potrzebę – opowiada Bartek z Cieszyna. – Dla nas to było bardzo ważne spotkanie, a teraz zastanawiamy się, jak to doświadczenie spotkania z żywym Bogiem zachować w codzienności – potwierdzały Ewa i Kinga, maturzystki z Bielska-Białej. Młodzi ludzie zgodnie mówili, że po drogach swojego życiowego powołania chcą iść w łączności z Bogiem i wspólnotą Kościoła. – To był dobry krok w przygotowaniach do egzaminu dojrzałości. Pomógł nam też zrozumieć, jak odpowiedzialne decyzje stoją przed nami i jak ważne jest, by nie podejmować ich, zdając się na jakiś przypadek – przyznawali…

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół