• facebook
  • rss
  • W sutannach na stoku

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 26.01.2013 22:00

    Na zboczu Stożka w Wiśle-Łabajowie rozegrane zostały XVI Mistrzostwa Polski Księży i Kleryków w narciarstwie alpejskim – o Puchar im. bł. Jana Pawła II. Przyjechali m.in. narciarze z Piły czy Gdańska.

    Wprawdzie nie chodziło o wyniki, ale widać było na mecie także nieodzowny element sportowej rywalizacji. Tu także swoich parafialnych faworytów mocno dopingowali kibice.

    Wśród zdobywców tegorocznych pucharów nie zabrakło faworytów znanych z poprzednich edycji, choć były i niespodzianki. W kategorii wiekowej powyżej 55 lat najszybciej pojechał ks. prał. Władysław Nowobilski z Ciśca, wyprzedzając ks. prał. Józefa Walusiaka z Bielska-Białej, założyciela i wieloletniego dyrektora ośrodka terapii dla młodzieży uzależnionej od narkotyków.

    W kategorii księży powyżej 50 lat zdobywcą pucharu okazał się o. Dobrosław Mężyk, franciszkanin z Górek Wielkich. Kolejny puchar trafił w ręce ks. dr. Krzysztofa Borowca, muzykologa z KUL-u, który okazał się w tej grupie bezkonkurencyjny - tak się złożyło, że wystartował jako jedyny w kategorii wiekowej urodzonych 45 lat temu…

    W kolejnej konkurowali ze sobą dwaj współorganizatorzy tych zawodów: ks. Grzegorz Szwarc i ks. Damian Copek. Tym razem na najwyższym podium stanął ks. Grzegorz, ale gromkie brawa i odśpiewane chórem „Sto lat” dostał też ks. Damian, dziś świętujący swoje 40. urodziny. Wśród najmłodszych księży zdobywcą pucharu został ks. Szymon Kos, dobrze znany z wcześniejszych startów w tych zawodach. W grupie kleryków zwyciężył Dawid Gawenda z Rudy Śląskiej.

    W otwartej dla wszystkich drugiej części turnieju - rodzinnej - wystartowały pary zawodników. Tu niespodzianka: o. Dobrosław Mężyk, który wystartował wraz ze swoim rodzonym bratem Andrzejem, również i tym razem stanął na najwyższym podium.

    Wszyscy stający na podium otrzymali medale, dyplomy i upominki od redakcji „Gościa Niedzielnego”.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

    Zobacz także

    • MariuszSadowski
      27.01.2013 15:04
      Szkoda że księży w sutannach nie widać na ulicach. Nawet jak są w koloratce to zaraz ją wyciągają i chowają do kieszeni. Nienoszenie stroju duchownego uważam za kapitulację.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół