• facebook
  • rss
  • Jak w rodzinie

    dodane 17.01.2013 00:00

    Gimnazjaliści razem z przedszkolakami towarzyszyli dziewczynce z zapałkami, szukali klucza, który otworzy ludzkie serca i pokłonili się w Betlejem. To jasełkowe przedstawienie widzowie podsumowali gromkimi brawami.

    Wśród oklaskujących był bp Tadeusz Rakoczy, który spotkał się w Czechowicach-Dziedzicach z uczniami i pracownikami katolickich placówek „Dziedzictwa św. Jana Sarkandra”: gimnazjum i przedszkola.

    – Dziękuję Bogu, że wśród rozmaitych kryzysów jednak powstają i rozwijają się nowe szkoły katolickie, w których troska o młode pokolenie, o ich dobro, wiarę i mądrość, ich udane życie, jest głównym celem wychowawców i nauczycieli – mówił bp Rakoczy. Uczniom życzył wytrwałości w nauce i radości życia. Do życzeń dołączył się też proboszcz parafii, na terenie której znajdują się obie placówki, ks. kan. Karol Psurek, oraz prezes „Dziedzictwa” – ks. prał. Henryk Satława.

    – Cieszymy się, że przybywa nam uczniów. W tym roku otworzyliśmy już dwie pierwsze klasy. Odnieśliśmy pierwszy sukces, bo nasi gimnazjaliści otrzymali bardzo dobre wyniki z egzaminu z języka polskiego. To efekt rzetelnej pracy, ale także wykorzystywanych przez nas możliwości poszerzenia materiału – mówi Anna Tomanek-Puda, dyrektor Katolickiego Gimnazjum w Czechowicach-Dziedzicach. – Na pierwszym miejscu stawiamy jednak zadanie wychowania ucznia, kształtowanie jego charakteru. Pomagają w tym rekolekcje, cotygodniowa szkolna Msza święta we wtorki. Dobre okazje stwarza też sąsiedztwo Katolickiego Przedszkola, bo gimnazjaliści w kontaktach z maluchami uczą się cierpliwości, odpowiedzialności. Myślę, że wspólne jasełka przygotowali wspaniale…

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół