Gość Bielsko-Żywiecki 08/2018 Archiwum

Gdzie ci mężczyźni...?

Ten chór jest wyjątkowy: śpiewa nieprzerwanie od 40 lat, a dyryguje nim młodsza niż sam zespół... dyrygentka.

Na początku lat 70. ubiegłego wieku skrzyknęła się grupka jeszcze przedwojennych harcerzy, żeby znów robić coś wspólnie. Odchowali dzieci, sytuacja w pracy jako tako stabilna, czasu wolnego było więcej, więc wymyślili, że będą śpiewać. Dołączyły żony, szwagierki i siostry. I tak w 1972 r. zawiązał sie chór mieszany „Harfa”. Swoje miejsce spotkań i prób znaleźli w Domu Kultury im. Ignacego Paderewskiego w Bielsku-Białej-Komorowicach.

Dyrygentem zespołu został Zenon Szymański, ówczesny kierownik miejskiego wydziału kultury. Jakoś tak się złożyło, że w ciągu dwóch lat wykruszyła się żeńska część zespołu. Pozostali panowie. Zespół działał pod auspicjami miasta, a potem także bielskiej Fabryki Samochodów Małolitrażowych. Miał w swoim repertuarze utwory nie tylko patriotyczne i ludowe, ale także pieśni religijne. Próby szły w parze z występami, podczas których panowie mieli okazję spotykać się z pasjonatami śpiewu z kraju i z zagranicy. Zaprzyjaźnili sie z chórem mieszanym w Suchej Górnej w Republice Czeskiej oraz z męskim i żeńskim chórem z niemieckiego Wolfsburga.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy