• facebook
  • rss
  • Święto bielskich pomagaczy

    Urszula Rogólska

    dodane 03.12.2012 23:45

    Przez cały rok służą innym, nie oczekując nic w zamian i najczęściej pozostając w cieniu. Tuż przed Dniem Wolontariusza, przypadającym 5 grudnia, spotkali się w Domu Żołnierza na uroczystej Bielskiej Gali Wolontariatu 2012.

    Na ten szczególny czas świętowania wszystkich bielskich wolontariuszy zaprosiło Centrum Wolontariatu przy Bielskim Stowarzyszeniu Artystycznym „Teatr Grodzki”. Razem spotkali się i bardzo młodzi dobroczyńcy, i nie ustępujący im entuzjazmem i energią, wolontariusze starsi nazywani grupą 60+. Nie mogło ich zabraknąć na gali w tym roku, który jest Europejskim Rokiem Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej.

    O tym jak wykorzystać swoją pasję pomagania innym mimo upływających lat, jak żyć z poczuciem dobrze spędzanych dni, opowiadali m.in. starsi wolontariusze Giełdy Wolontariatu przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej i Fundacji Aktywności Społecznej „Złote Łany”: pani Janina Iłowska, pani Leontyna Ratajczak i pan Tadeusz Polok. Pani Janina opowiadała o „braciach mniejszych” - bezdomnych kotach i psach, którymi się opiekuje przez cały rok. Pani Leontyna - o pracy w magazynie odzieży, z którego mogą korzystać chętni na osiedlu „Złote Łany”, a pan Tadeusz o wspólnym spędzaniu czasu z potrzebującym wsparcia podopiecznym z Osiedla Karpackiego.

    O tym jak ważna jest aktywność społeczna - zarówno dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego - osób starszych, mówili eksperci podczas towarzyszącej gali debaty „Dojrzały wolontariat”. Głos zabrali - Joanna Edelman - szefowa Fundacji Aktywności Społecznej „Złote Łany”, Katarzyna Jeżowska - psycholog, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w Bielsku-Białej i Klaudiusz Komor - lekarz kardiolog, częsty gość wolontaryjnych spotkań z zakresu profilaktyki zdrowotnej. Wszyscy zgodnie podkreślali, że osoby 60+ często potrzebują pomocy w codziennym życiu, ale też bardzo często same są wciąż pełne entuzjazmu, pasji, sił, którymi chcą się dzielić z innymi.

    Na zakończenie gali Anna Jurczyga - przewodnicząca kapituły konkursu „Barwy Bielskiego Wolontariatu” zaprosiła Magdalenę Wojtczak - prezes BSA „Teatr Grodzki” oraz Henryka Juszczyka - pełnomocnika prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta, do wręczenia podziękowań i nagród tegorocznym laureatom konkursu.

    Zgłoszono siedemnastu kandydatów. Wyróżnienie otrzymało Szkolne Koło Wolontariatu „Promień Nadziei” działające w Gimnazjum nr 14 im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej Komorowicach; trzecie miejsce przyznano Szkolnemu Kołu PCK w bielskim Gimnazjum nr 5, a drugie - Elżbiecie Dziech-Siekierskiej, regionalnej szefowej sztabu „Szlachetnej Paczki” (ona sama poprosiła, by nagrodę razem z nią odebrali młodzi wolontariusze z LO im. S. Żeromskiego). Pierwszym miejscem - po raz kolejny - nagrodzono Szkolny Klub Wolontariusza przy Gimnazjum nr 10 (obecnie, po likwidacji tej szkoły - przy Gimnazjum nr 8).

    Wolontariusze-laureaci pierwszego miejsca, wraz ze swoją opiekunką Jolantą Porębską-Nowak, mówili o swoich bardzo szerokich działaniach. Ich głównym celem jest zbieranie funduszy na budowę stacjonarnego Hospicjum im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej. Ze sceny dziękowali księżom, którzy zawsze im pomagali w organizowaniu wszystkich działań i dzięki którym do tej pory ich zapał do pomagania chorym nie gaśnie - ks. Piotrowi Schorze z Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego. a zarazem byłemu proboszczowi parafii NMP Królowej Polski i ks. Grzegorzowi Jabłonce - swojemu byłemu katechecie i kapelanowi domowego Hospicjum św. Kamila.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół