• facebook
  • rss
  • Elżbietańska kamera

    Ks. Jacek M. Pędziwiatr

    dodane 21.11.2012 15:38

    W kościele św. Elżbiety w Cieszynie fachowcy zamontowali kamerę, podłączyli ją do komputera, a komputer do sieci.

    - W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego... Enter - w świat poszła transmisja obrazu i głosu z Sumy odpustowej i jubileuszu sióstr Elżbietanek w sobotnie przedpołudnie 17 listopada.

    Odtąd jedno kliknięcie właściwego obrazka na stronie internetowej parafii przenosi użytkownika komputera do wnętrza przepięknej, barokowej świątyni. Nocą, gdy światła są wygaszone, a przez żagle okien nie sączy się słoneczna posoka, widać jedynie szare zarysy schodów, ławek, ambony i ołtarza.

    Ale w ciągu dnia można oglądać odprawiane tu nabożeństwa, a poza nimi podziwiać mrówczą pracę zakonnych córek św. Elżbiety, poprawiających kwiaty w wazonach.

    To już co najmniej trzeci tak oprzyrządowany kościół w diecezji. Wcześniej były świątynie św. Jana Chrzciciela w Bielsku-Białej i św. Macieja w Andrychowie. Budowę cyfrowej przewiązki, która odległe domostwa łączy w kościołami zainicjowało radio diecezjalne „Anioł Beskidów”, którego redaktorom i wolontariuszom mało było głosu w eterze i kilka lat temu porwali się na ewangelizację także przy pomocy obrazu.

    Pamiętam pierwszą Mszę św., oglądaną na ekranie telewizora. To był czerwiec 1979 roku. Papież przyjechał do Polski i sprawował Eucharystię na Placu Zwycięstwa w Warszawie. Siedzieliśmy przed czarno-białym „Neptunem”, nie rozmawialiśmy, nie jedliśmy a na Podniesienie mama kazała nam uklęknąć - jak w kościele.

    Nie wiem, czy dziś ktoś będzie klękał przed tabernakulum, które z widać na monitorach. Ale jestem pewny, że sprawa jest warta zachodu.

    Sam kilka już razy udzielałem ślubu parom polsko-zagranicznym, a ta część rodziny, która nie mogła przyjechać na uroczystość do Polski, łączyła się z nami właśnie poprzez transmisję internetową. Znam korespondencyjnie kilka starszych pań, które zawarły układ ekonomiczno-medialny z wnukami: panie z emerytury zafundowały komputer i łącze internetowe, a wnuczęta nauczyły je, jak sobie włączyć kamerę w kościele w Bielsku-Białej czy Andrychowie. Drogie panie, szanowni panowie: od teraz zapraszam również do Cieszyna!

    Nie zastąpi obraz z kamery rzeczywistej obecności w kościele. Ani się też równać z nim nie może. Ale jest pomocą dla tych, którzy - choć ciałem daleko - duchem chcą być bliżej ołtarza. To współczesna ikona - obraz, kawałek nieba, który otwiera się przed człowiekiem, by objawić Tego, który jest tajemnicą.
     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół