• facebook
  • rss
  • Ks. Józef Londzin - potrzebujemy takich ludzi

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 10.11.2012 10:00

    W piątek poprzedzający Święto Niepodległości w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej odbyła się uroczystość wręczenia Nagrody Starosty Bielskiego.

    Głównym przesłaniem tej nagrody im. ks. Józefa Londzina jest uhonorowanie ludzi, którzy w swej działalności kulturalnej, twórczej, społecznej, naukowej i samorządowej na terenie powiatu bielskiego nawiązują do idei realizowanych przez tego wybitnego kapłana, społecznika i patrioty.

    W tym roku - w 150. rocznicę urodzin ks. Londzina, obchodzonym na terenie Śląska Cieszyńskiego jako Rok Londzinowski - uroczystości wręczenia nagrody towarzyszyła prezentacja wystawy biograficznej "Ks. Józef Londzin na drogach Śląska Cieszyńskiego do Polski", przygotowanej przy współpracy bielskiej redakcji "Gościa Niedzielnego" i Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej i wykorzystaniu materiałów archiwalnych ze zbiorów Muzeum Śląska Cieszyńskiego.

    - Spotykamy się w przeddzień Święta Niepodległości, aby oddać należną cześć i honor ojcom naszej niepodległości: Józefowi Piłsudskiemu, Romanowi Dmowskiemu, a także ojcom niepodległości naszej małej Ojczyzny - naszego regionu. Postacie ks. Londzina czy ks. Stanisława Stojałowskiego są dość dobrze znane, ale można tu jeszcze przywołać ks. Antoniego Macoszka, proboszcza z Dziedzic, który był autorem pierwszego polskiego przewodnika po Śląsku Cieszyńskim czy ks. Jana Budnego, który w Międzyrzeczu w sprawach służących Polakom i dobru wspólnemu występował wspólnie z proboszczem ewangelickim. Należy wspomnieć kapitana Henryka Boryczkę, który z oddziałem „Sokoła” wymaszerował z Białej do Legionów Polskich i pamiętać o dr. Antonim Mikulskim, który w 1918 r. na czele bialskiego Komitetu Narodowego opanował Białą. Takich postaci było znacznie więcej. To głównie dzięki nim możemy dziś cieszyć się życiem wolnym, w wolnym kraju. Ta dzisiejsza uroczystość to historyczna refleksja i mocne zawołanie: Dziękujemy! Pamiętamy! - mówił Andrzej Płonka, starosta bielski.

    Wśród nominowanych przez gminy powiatu bielskiego do czternastej edycji tej nagrody znaleźli się: ks. prał. Stanisław Jasek - długoletni proboszcz parafii w Buczkowicach, Brunon P. Kieloch - prezes stowarzyszenia Przyjazny Zabrzeg im. ks. Józefa Londzina, Krystyna Gutan - poetka z Jaworza, Elżbieta Mżyk - społeczniczka z Rudzicy, Krystyna Knycz - bibliotekarka z Kóz, zespół Orkiestra Dęta przy Domu Kultury w Porąbce, ks. kan. Andrzej Loranc - kustosz sanktuarium św. Jakuba w Szczyrku, Teresa Nycz - pedagog i społecznik ze Starej Wsi i Jan Halama - beskidzki kronikarz z Bystrej.

    Wszyscy nominowani w krótkich wywiadach zaprezentowali swoją działalność i dorobek, po czym ogłoszony został werdykt Kapituły Nagrody ks. Józefa Londzina, która w tajnym głosowaniu laureatem XIV edycji Nagrody Starosty Bielskiego wybrała ks. prałata Stanisława Jaska, wskazując na jego ogromne zaangażowanie w jednoczeniu ludzi wokół spraw społecznie ważnych i wspieranie większości inicjatyw podejmowanych w tej dziedzinie, a także wnoszenie nowych pomysłów. Doceniono także wielką osobistą wrażliwość na ludzką biedę i krzywdę oraz wytrwałą troskę o byt i wychowanie młodego pokolenia.

    - Ta uroczystość wiąże się z uroczystością Niepodległości Polski - podkreślał bp Tadeusz Rakoczy, składając gratulacje wszystkim nominowanym. - Patron tej nagrody był wspaniałym katechetą gimnazjalnym, posłem, senatorem, burmistrzem miasta Cieszyna, prezesem Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego i długoletnim redaktorem zasłużonego dla regionu i sprawy narodowej tygodnika „Gwiazdka Cieszyńska”. Był autorem wielu wspaniałych dzieł wydanych drukiem i pisał m.in. o zaprowadzeniu języka polskiego w szkołach ludowych w Księstwie Cieszyńskim, o polskości Śląska Cieszyńskiego. Można powiedzieć, że dobrze zasłużył się Polsce, a najlepiej - śląskiej ziemi.
    To on, jak nikt inny, krzepił odważnie ducha narodowego wśród Polaków. Na progu Roku Wiary dziękuję Panu Bogu za bogate życie duchowe ks. prałata Józefa Londzina. Był człowiekiem głębokiej, autentycznej wiary, promieniował na innych i rozpalał ogień w sercach wielu ludzi. Niósł sztandar wiary bardzo wysoko i pod tym sztandarem gromadził dzieci, młodzież i dorosłych mieszkańców ziemi cieszyńskiej.

    Niech jego dorobek religijny, duchowy, społeczny, oraz głęboki jego patriotyzm, umiłowanie ojczyzny – Polski nie ulegnie zapomnieniu. Niech stanie się dla nas zachętą do dalszej ofiarnej służby Kościołowi, ojczyźnie naszej i małej ojczyźnie, w której żyjemy. Obyśmy byli jego naśladowcami, bo Kościół i Polska potrzebują dziś takich ludzi jak ks. prałat Józef Londzin.


     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół