• facebook
  • rss
  • Modlimy się muzyką

    Alina Świeży-Sobel

    |

    Bielsko-Żywiecki 45/2012

    dodane 08.11.2012 00:00

    Bielsko-Biała. Kiedy ks. dr Mariusz Białkowski z poznańskiej Akademii Muzycznej prowadził zajęcia praktyczne z interpretacji chorału gregoriańskiego, pierwsze „Cantate Domino...” brzmiało jeszcze nieśmiało. Ale z każdym powtórzeniem głos chóru stawał się mocniejszy i porywał zarówno słuchaczy, jak i śpiewaków. Chwilę później, w kościele, był liturgiczną modlitwą.

    Tak kończyły się obrady I Diecezjalnego Kongresu Muzyki Liturgicznej, zorganizowanego z okazji 20-lecia istnienia naszej diecezji. Przyniosły wiele ciekawych wniosków, a otworzyły drogę dobrej współpracy wykonawców muzyki liturgicznej.

    – Idea zorganizowania w diecezji Diecezjalnego Kongresu Muzyki Liturgicznej wynikła z potrzeby integracji i scalenia tworzącego się wciąż środowiska muzyków kościelnych młodego kościoła lokalnego oraz konieczności utrwalania postaw odpowiedniego zaangażowania w sprawy muzyki sakralnej i swoistego powołania do funkcji organisty, kantora, chórzysty czy też psałterzysty w miejscu kultu – tłumaczy ks. dr Sławomir Zawada, organizator kongresu.

    W programie znalazły się wykłady, zajęcia warsztatowe z ćwiczeniami praktycznymi oraz koncerty i liturgie, podczas których uczestnicy mogli wykorzystać świeżo zdobyte wiadomości i umiejętności. Pomogli w tym znakomici wykładowcy, m.in. ks. prof. Ireneusz Pawlak, ks. prof. Poźniak czy ks. prof. Antoni Reginek, prezes Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kościelnych.

    Zadania i prognozy

    – Muzyka liturgiczna uświetnia liturgię, a taką funkcję może spełniać tylko muzyka doskonała. Chodzi przede wszystkim o to, by posiadała cechy prawdziwej sztuki i była poprawnie, pięknie wykonana. To warunek głębokiego przeżycia duchowego – mówił biskup Tadeusz Rakoczy podczas otwarcia kongresu, zachęcając wszystkich uczestników do najwyższej dbałości o ten element liturgii.

    – Przed fachowcami i ludźmi będącymi ekspertami w tej dziedzinie, staje trudne i odpowiedzialne zadanie troski o to, aby muzyka, stanowiąca istotny moment każdej celebracji, była jednocześnie wyznaniem wiary – dodawał też biskup Piotr Greger.

    – Wrażenie wywarła na mnie liczba młodych ludzi, którzy pojawili się na kongresie i z wielką uwagą słuchali tego, co się mówi. To napawa nadzieją, bo jeśli młodzi teraz zrozumieją sens i zadania muzyki liturgicznej, przejmą to piękne dziedzictwo Kościoła i będą się nim kierować w całym późniejszym życiu – podkreśla ks. dr Krzysztof Borowiec, jeden z wykładowców.

    Również ks. prof. Ireneusz Pawlak, który przedstawiał wartość chorału gregoriańskiego, zwracał uwagę na fakt, że młodzi słuchacze wręcz chłonęli prezentowane treści. Jak przyznawała Ewa Bąk, znana ze świątyń Podbeskidzia z licznych koncertów muzyki organowej, również jej przydały się wygłoszone wykłady, pomogły lepiej zrozumieć kwestie wykonywania muzyki liturgicznej, zwłaszcza chorału gregoriańskiego.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół