• facebook
  • rss
  • Moc śpiewu na chwałę Pana

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 37/2012

    dodane 13.09.2012 00:00

    – Śpiewajcie nawet „wrong”, byle „strong” – źle, ale mocno, z serca – tak Wayne Ellington na warsztatach zagrzewał do wysiłku 450 chórzystów.

    Takiego chóru, takich pogodnych, uśmiechniętych twarzy jeszcze nie widziałem! – mówił biskup Tadeusz Rakoczy do ponad 450 uczestników III Międzynarodowych Warsztatów Gospel, którzy dali wspaniały popis swoich zdolności na koncercie finałowym. Odbył się on w niedzielę 9 września w kościele św. Maksymiliana w Bielsku-Białej-Aleksandrowicach. Na zakończenie prawie dwuipółgodzinnego wspólnego uwielbiania Pana Boga, biskup Rakoczy wyznał, że przygotował sobie specjalne słowo na ten wieczór, ale nie wygłosi go, tylko dziękując, podda się spontaniczności. Chórzyści i wypełniony po brzegi kościół zareagowali żywiołowymi oklaskami. Dwa dni wcześniej, 7 września w Auli Towarzystwa Szkolnego im. M. Reja w Bielsku-Białej, gdzie trwały zajęcia, ks. Mirosław Szewieczek, prezes Fundacji „Drachma”, która zorganizowała warsztaty, mówił „Gościowi”: – Staramy się pogodzić profesjonalizm organizacyjny ze spontanicznością. Młodzi nie pozwalają, żeby zagłuszać w nich tę właśnie spontaniczną radość. To dzięki nim na pewno jej tu nie brakuje.

    Duch nas niesie

    Ania Walczak, wolontariuszka pracująca przy rejestracji uczestników, jeszcze w piątek mówiła: – Trzy lata temu było nas ponad 200. Rok temu – około 360. W tym roku na liście mamy już ponad 420 osób z Polski i ze Słowacji. Ostatecznie, w warsztatach wzięło udział 450 osób – w różnym wieku, bardzo często bez żadnego doświadczenia muzycznego. Ich instruktorami byli: Zuzanna Pradela, dyrygent chóru gospel, muzyk diakonii muzycznej Wspólnot Miasto na Górze, i Wayne Ellington, wokalista i instruktor muzyki gospel. Natalia Gzyl z Bielska-Białej uczestniczyła we wszystkich edycjach warsztatów: – Tu naprawdę odczuwam wielką moc śpiewu na chwałę Pana. Jest „pałer”. Śpiewamy całym ciałem i sercem, aż mury drżą! – Jest rewelacyjnie. Dużo emocji, aż dreszcze przechodzą. Ale emocje to nie wszystko, najważniejsze jest to, że to nasza wspólna rozmowa z Panem Bogiem – opowiada Dagmara Kappa z Bielska. – Nie ukrywam – fałszuję, ale bardzo lubię śpiewać – dodaje Ania Wiewióra. – Trochę wysiłku trzeba w to włożyć. I nogi bolały po całym dniu prób. Nie, nie od tańca! Choć jak Duch Święty poniósł, to i tańczyliśmy! Krzysztof Dziki z Jeleśni o warsztatach dowiedział się wiosną na Forum Młodych w Bielsku: – Nie jestem zrzeszony w żadnym chórze, ale lubię śpiewać. Śpiewanie w grupie pomaga każdemu, kto czuje jakiekolwiek obawy. Magdalena Szypuła z Rybarzowic i Marcin Borowski z Rudzicy podzielają zdanie kolegów: – Tutaj każdy może się odnaleźć – Duch Święty nas niesie. Mateusz Kwaśny ze Szczyrku o warsztatach usłyszał na pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. – Pozdrawiam moją IVc z bielskiego technikum budowlanego, żeby wiedzieli, że uczestniczyłem w takich warsztatach. Myślę, że jestem tu dobrym tłem dla innych, ale i w tej roli czuję się doskonale!

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół