• facebook
  • rss
  • Słoń przeciw używkom

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 35/2012

    dodane 30.08.2012 00:00

    I Festyn Profilaktyczny w Bielsku-Białej. – To nie są drogie metody pracy. A skutek może być bezcenny – mówi Anna Białobrzeska, ciesząc się widokiem tłumu dzieci, które na trzy dni opanowały trawnik przed Domem Żołnierza.

    I tym da się wyciąć z drewna takiego ładnego słonia? – maluchy nie potrafiły ukryć zaskoczenia, widząc, jak Jarosław Bakalarski, arteterapeuta, brzeszczotem wycinał ze sklejki kontury „trąbalskiego”. – A to do czego służy? – z zaciekawieniem przyglądały się kawałkom papieru ściernego. Podobnie było przy stolikach pod innymi namiotami, gdzie pedagodzy i terapeuci Środowiskowego Centrum Pomocy pokazywali dzieciom, jak wykonać biżuterię ze skrawków tkanin i koralików, ozdoby ze zwykłego drutu, małe dzieła plastyczne na szkle, czy prace wykonane techniką linorytu, decoupage’u. Starsze dzieci pochłonęły warsztaty taneczno-teatralne. Ich uczestników można było łatwo rozpoznać po kolorowych perukach na głowach. Po solidnej pracy nadszedł czas na zabawę: strzelanie z łuku, szaleństwa w nadmuchiwanym zamku, walki wojowników sumo w olbrzymich kostiumach, chodzenie na szczudłach, łapanie ogromnych baniek mydlanych.

    Z dala od używek

    Czas wolny nie musi być czasem nudnym. Przekonały się o tym kilkuletnie dzieci, które przyszły na I Festyn Profilaktyczny, zorganizowany od 21 do 23 sierpnia na terenie Domu Żołnierza w Bielsku-Białej. Dwie panie Asie przyszły z 7-letnią Anią i 4-letnią Ewą, pani Monika z 7-letnią Zuzią. – To wielka atrakcja dla dzieci w wieku szkolnym, które nie miały szans nigdzie wyjechać – mówią mamy. – Tutaj się czegoś nauczą, a wszystkie wykonane prace mogą zabrać do domu, pochwalić się rodzicom, po- wiedzieć, że są w mieście prowadzone takie zajęcia. A nasze maluchy też ma ją dużo zabawy – chcą mieć malowane twarze, skaczą w zamku, biegają po bezpiecznym terenie. O bezpieczeństwo dbali też ratownicy PCK otoczeni gromadą młodzieży, która korzystając z zajęć warsztatowych, chciała się też uczyć udzielania pierwszej pomocy. Festyn trwał aż, a może tylko, trzy dni, ale dzieci i rodzice dowiedzieli się, że przez kolejne miesiące nowego roku szkolnego mogą rozwijać nowe zainteresowania, m.in. w 15 placówkach wsparcia dziennego Środowiskowego Centrum Pomocy – świetlicach socjoterapeutycznych, środowiskowych i klubach młodzieżowych na terenie całego miasta. – Pomysł na festyn zrodził się bardzo spontanicznie, choć za urzędniczym biurkiem – śmieje się Anna Białobrzeska z Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. – Chcieliśmy pokazać dzieciom sposoby na spędzanie wolnego czasu z dala od używek. W przypadku tych dzieci na pewno nie można jeszcze mówić o uzależnieniach, ale twórcza profilaktyka jest czymś pierwszorzędnym. Pomysł podchwycili pedagodzy, którzy dziś prowadzą zajęcia warsztatowe. Na co dzień pracują z tzw. trudną młodzieżą i wiedzą, jakie są przyczyny wpadania w nałogi i uzależnienia. – Środowiskowe Centrum Pomocy – jednostka organizacyjna miasta – w ciągu całego roku prowadzi zajęcia profilaktyczne w naszych świetlicach – mówi Anna Olszowska, dyrektor. – Mamy wykwalifikowanych pedagogów. W naszych placówkach poza opieką i wychowaniem oraz pomocą w nauce organizujemy dzieciom i młodzieży czas wolny poprzez zabawę, zajęcia sportowe i rozwój zainteresowań. Każda rodzina, która oczekuje wsparcia, może się do nas zgłosić. W naszych placówkach mamy 410 miejsc.

    Nie tylko telewizor

    – Plenerowe zajęcia pracy z drewnem cieszą się wielkim powodzeniem – mówi Jarosław Bakalarski. – Wszyscy chcą się nauczyć czegoś nowego – dzisiaj dzieci wykonują drewniane słonie. Staramy się używać narzędzi ręcznych, litego drewna, sklejki, ekologicznych farb. Zależy mi też na tym, żeby zaznajomić dzieci ze starymi, już zabytkowymi narzędziami stolarskimi; pokazać, że nie tylko komputer, nie tylko telewizor czy zwyczajnie nuda muszą za wypełniać wolny czas. – Uzależnienia to choroba emocji. Emocje są dobre i złe – podkreślają Anna Płatek i Wojciech Surma, prowadzący zajęcia teatralne. – Tutaj uczymy się wyrażania ich w kontrolowanych warunkach. Kiedy jesteśmy wściekli, można kopnąć kolegę, a można też krzyknąć w przestrzeń, nie robiąc nikomu krzywdy. Chcemy się nauczyć śmiechu, ale i wyciszenia. Wspólnie przygotowujemy bajkę o emocjach, która zakończy nasze warsztaty. A może to one skłonią dzieci, żeby poprosić rodziców: chodźmy do „Banialuki” na przedstawienie, zapiszcie mnie na kółko teatralne...•

    Żeby nie myślały o używkach

    Anna Białobrzeska z Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miasta Bielsko-Biała – Festyn profilaktyczny, który przygotowaliśmy na koniec wakacji, to pierwsze takie przedsięwzięcie w Bielsku-Białej, zorganizowane przez Wydział Polityki Społecznej. W całości został sfinansowany z pieniędzy Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii. Chcielibyśmy, żeby każde dziecko – od najmłodszych lat – widziało, jak można zdrowo żyć. A efektem tego – mamy nadzieję – będzie spadek negatywnych zachowań w ich późniejszym wieku. Anna Olszowska, dyrektor Środowiskowego Centrum Pomocy w Bielsku-Białej – Problem uzależnień niekoniecznie dotyczy tych najmłodszych dzieci, które przyszły na nasz festyn, ale ważne jest, żeby profilaktyka była prowadzona właśnie już od wczesnych lat szkolnych. Nasi pedagodzy potrafią zachęcić dzieci i młodzież do korzystania z różnych form wypełniania czasu poprzez organizowanie różnego rodzaju zajęć artystycznych, plastycznych i sportowych. Dużą uwagę zwracamy na realizację programów wychowawczo-profilaktycznych z zakresu profilaktyki uzależnień. Anna Płatek, Wojciech Surma, wychowawcy świetlic socjoterapeutycznych – Profilaktyka to nie mówienie wprost, że narkotyki są złe, bo to może zachęcać do sięgnięcia po nie, ale pokazywanie, że można inaczej spędzać wolny czas – wyrażać siebie w różnych formach artystycznych. Prowadzimy tutaj warsztaty taneczno-teatralne. Teatr pozwala w sposób bezpieczny poznawać swoje emocje, bo wchodzenie w uzależnienia wynika z reguły z braku umiejętności radzenia sobie z nimi. Alina Szlagor z wnuczką Anią – Na festyn przyszłam z wnuczkami – niespełna 3-letnią Anią i 10-letnią Asią. Asia brała udział w zajęciach z origami, a teraz ustawiła się w kolejce do malowania twarzy. Ten festyn to wspaniały pomysł. Ania i Asia lubią poznawać nowe dzieci. A tu mogą się też przy okazji czegoś nauczyć. Problem uzależnień ich nie dotyczy – jak pewnie większości dzieci, które tutaj są – ale to świetny pomysł, by nigdy nie wpadły w kłopoty, potrafiły szukać w sobie różnych talentów i chciały je rozwijać.

    Tu czekają na dzieci

    Dzieci i młodzież w wieku od 3 do 18 lat, które chcą pożytecznie spędzać czas po lekcjach, uzyskać pomoc w nauce, rozwijać swoje zainteresowania i pasje, mogą brać udział w zajęciach świetlic socjoterapeutycznych, środowiskowych i klubów młodzieżowych na terenie całego miasta. Placówki te można znaleźć pod następującymi adresami: ul. Grzybowa 8, ul. Wapienna 44, ul. Sobieskiego 438, ul. Schodowa 3, ul. Matusiaka 6,ul. Sternicza 26A, ul. Tuwima 62, ul. Jana Chrzciciela 22, ul. 11 Listopada 86, ul. Stawowa 29, ul. Sobieskiego 6 (klub), ul. Piastowska 86 (klub), ul. Piotra Skargi 4, pl. Fabryczny 1 i ul. Filomatów 1.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół