• facebook
  • rss
  • Język jest sercem

    Alina Świeży-Sobel

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 32/2012

    dodane 09.08.2012 00:00

    Zaolzie teraz. Młodziutka piosenkarka z Zaolzia – Ewa Farna – wkrótce rozpocznie w Warszawie studiować prawo. Nie tylko dlatego, żeby zdobyć solidne wykształcenie, ale także by doskonalić swoją polszczyznę. – Jestem Polką i chcę jak najlepiej mówić po polsku – tłumaczyła niedawno podczas spotkania w Cieszynie. O tym, że język jest niezwykle ważnym kryterium zachowania narodowej tożsamości, mówili też naukowcy podczas konferencji w Czeskim Cieszynie.

    Wprawdzie tytuł tego spotkania w cyklu „Zaolzie teraz” brzmiał: „Fajnie być sobą”, ale zaraz na wstępie padło pytanie: Co to znaczy być Polką w Czechach? Kiedy na takie pytanie odpowiada Ewa Farna, stłoczona młodzież słucha z zapartym tchem każdego słowa. I chłonie opowieści o rodzinnym domu, z którego wyniosła swoje poczucie polskości, i o polskiej szkole – kolejnym ważnym etapie rozwijania narodowej tożsamości, własnej aktywności i talentów. Na pierwszy rzut oka widać, że wybór Ewy Farnej na twarz, prowadzonej przed ubiegłorocznym spisem powszechnym w Czechach, kampanii „Postaw na polskość” był świetnym wyborem i może skutecznie budować postawy młodego pokolenia.

    Profesor Daniel Kadłubiec komentując zaangażowanie Ewy Farnej w całą akcję, podkreślał: – Dla upowszechnienia wiedzy o polskości Zaolzia zarówno w Czechach, jak i w Polsce zrobiła więcej niż wiele tutejszych organizacji razem wziętych. Nie było przed nią kogoś takiego na cieszyńskiej ziemi.

    W polskim domu

    Ewa Farna prosto i szczerze tłumaczyła, że w jej domu zawsze mówiło się po polsku, więc nigdy nie wyobrażała sobie, żeby miała uczyć się gdzie indziej niż w polskiej szkole. Wspominała początki swojej pasji do śpiewania i występy w zespole folklorystycznym, który prowadził jej tata, a potem pierwsze sceniczne sukcesy, które wraz z zespołem odnosiła w Czechach. – Od początku w wywiadach musiałam tłumaczyć się z polskiej pisowni swojego nazwiska. To była okazja, by wyjaśniać zdumionym dziennikarzom z Pragi, że w Czechach żyją Polacy, którzy znikąd się nie sprowadzili, tylko są tu od pokoleń. Podobnie zresztą dziwili się często moi rozmówcy w Polsce – wspominała, a prowadzący spotkanie z Farną red. Mirosław Sokół przytoczył na dowód nagranie jej występu w „Szansie na sukces”.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół