• facebook
  • rss
  • Cała wieś pomaga dzieciom

    Urszula Rogólska

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 31/2012

    dodane 02.08.2012 00:00

    – Chyba mogę powiedzieć, że w tę imprezę jest zaangażowana cała wieś. Każdy, kto chce pomagać, zgłasza się do pracy – mówi Julia Gacek, wolontariuszka pisarzowickiego festynu na rzecz chorych i potrzebujących.

    Istnieliśmy dwa miesiące, kiedy porwaliśmy się do organizacji pierwszej biesiady w 2009 roku. A teraz to już coś naturalnego, że co roku bierzemy się za organizację kolejnej – mówi Grzegorz Cieślak z zarządu fundacji Krzyż Dziecka w Pisarzowicach. W ostatni lipcowy weekend zorganizowali ją po raz 4. na stadionie LKS Pionier. Dochód z biesiady przekazują na rzecz swoich podopiecznych. Fundację powołali po śmierci maleńkiej Ani. Grupa przyjaciół z oazy i ich przyjaciele chcieli, jak sami mówią, „szerzej otworzyć serca na cierpienie innych” – pomagać dzieciom i rodzicom, którzy przeżyją dramat choroby swoich najbliższych. Na scenie IV Biesiady wystąpiły lokalne zespoły muzyczne i gwiazda „Gang Marcela”.

    Był kiermasz ciast i niespodzianek, zabawy dla dzieci, występy strongmanów, a także... legendarna już grochówka Stanisława Bogacza. – W przedsięwzięcie włączają się całe rodziny – potrzeba, żeby ktoś pokroił kilkadziesiąt kilogramów składników do grochówki, upiekł kilkanaście blach ciasta, przygotował fanty na kiermasz. Jest nas tu około 50 osób – mówią Agnieszka Rybarska (której pomaga synek Mateusz), Lidia Derbin i Barbara Cieślak. – Nie mogło nas tu nie być – nie tylko ze względów służbowych – mówi Stanisław Peszel, sołtys Pisarzowic, a jego słowa potwierdza Marian Trela, burmistrz Wilamowic. – Bo... jak nie wspierać przedsięwzięcia, które służy najbardziej potrzebującym mieszkańcom naszej gminy? Fundacja ma dziś pod opieką 20 osób. Co miesiąc na pomoc dla nich i rehabilitację potrzebuje 3,5 tys. zł. – Na szczęście nie zawodzą sponsorzy – dodają Grzegorz Cieślak i Maciej Derbin z zarządu fundacji. – Udaje się nam też pozyskać pieniądze z odpisu 1 procenta podatku. Chcemy, by mieszkańcy całej gminy wiedzieli, że fundacja działa z myślą o nich. – Stąd nie tylko biesiada, ale i turnieje piłkarskie, spotkanie organizowane wspólnie z przedszkolem i gimnazjum czy koncerty kolęd.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół