• facebook
  • rss
  • Gospodarz na Złotych Łanach

    Ks. Jacek M. Pędziwiatr

    |

    Gość Bielsko-Żywiecki 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:00

    Trzydzieści lat temu ramię w ramię pracował z parafianami przy budowie kościoła. Dziś sam podkreśla, że to od nich uczy się wytrwałości wiary i pobożności w wypełnianiu swego powołania.

    Dziękczynnej Mszy św. w intencji obchodzącego 50-lecie kapłaństwa ks. prałata Józefa Szczypty – budowniczego i proboszcza parafii św. Józefa na Złotych Łanach przewodniczył biskup Tadeusz Rakoczy. Uczestniczyli w niej nie tylko parafianie oraz księża – byli i obecni współpracownicy – ale również przedstawiciele władz miasta oraz górale w swoich barwnych strojach – rodzina i rodacy księdza prałata.

    Góralskie korzenie

    Ksiądz Józef Szczypta pochodzi z miejscowości Załuczne, należącej do parafii Odrowąż, niedaleko Czarnego Dunajca. Jego powołanie kapłańskie zrodziło się w rodzinnym domu, cudownie ocalonym z pożogi wojennej. Umocnił je czas nauki w nowotarskim liceum i zetknięcie z ks. Stanisławem Balem, katechetą, twórcą i opiekunem bursy dla chłopców. Miejsce to musiało szczególnie promieniować łaską i dobrym przykładem, skoro w krótkim czasie aż czterech wychowanków wstąpiło do seminarium duchownego. Święceniom kapłańskim rocznika ks. Józefa Szczypty towarzyszył splot niezwykłych okoliczności. Podczas rekolekcji poprzedzających uroczystość zmarł nagle arcybiskup krakowski Eugeniusz Baziak. Jego nazwisko umieszczono na zaproszeniach, choć 17 czerwca 1962 roku święceń kapłańskich udzielał diakonom już biskup Karol Wojtyła.

    Początek kapłaństwa

    Więź z bp. Wojtyłą podkreślił jeszcze fakt, iż pierwszą placówką, do pracy w której skierowano ks. Józefa Szczyptę, była parafia w Niegowici – ta sama, w której ks. Wojtyła pracował jako wikariusz 15 lat wcześniej. Do parafii należało kilka wiosek. Katechizacja odbywała się w domach z klepiskiem, a księdza dowożono na nią furmanką. Jednak ten okres kapłaństwa jubilat wspomina jako czas szczególnie radosnej i owocnej posługi. Z trudniejszym pod względem religijnym środowiskiem zetknął się podczas pracy w następnej parafii – w Dąbrowie Narodowej koło Jaworzna. W kolejnych dwóch wspólnotach – w Andrychowie u św. Macieja i na krakowskim Salwatorze spotkał – jak wspomina – piękną i mocną religijność wiernych. Więcej obowiązków duszpasterskich dawało także większą radość, choć warunki bytowe, zwłaszcza dotyczące przykościelnej katechezy, na przełomie lat 60. i 70. były trudne.

    Budowniczy kościoła

    W 1976 roku kard. Wojtyła skierował ks. Józefa Szczyptę do pracy w Bielsku-Białej, do parafii Opatrzności Bożej, ale z przeznaczeniem do tworzenia nowego ośrodka duszpasterskiego na rozrastającym się błyskawicznie osiedlu Złote Łany.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół