• facebook
  • rss
  • Różaniec w kolorach olimpijskich

    dodane 14.06.2012 00:00

    Celny strzał Pawła Kuli zapewnił drużynie z Buczkowic trzecie miejsce i puchar. Czwartą lokatą musiała zadowolić się drużyna z Brennej. W finale zmierzyły się drużyny z Kończyc Małych i Rychwałdu. Wynik 5:1 dla rychwałdzkich piłkarzy nie pozostawił wątpliwości, kto jest mistrzem.

    Podsumowanie czwartej edycji finału turnieju Bosko Cup w naszej diecezji odbyło się na stadionie LKS „Zapora” w Bielsku-Białej. Chwilę po ostatnim gwizdku sędziego przyszedł czas na gratulacje i podziękowania. Nagrodzonych zapraszał ks. Marcin Pomper, organizator rozgrywek, a pamiątkowe statuetki i puchary wręczali: Marian Kasprzyk – złoty medalista olimpijski z Bielska-Białej, Ryszard Radwan z bielskiego Urzędu Miejskiego oraz wicestarosta cieszyński Jerzy Pilch. Statuetki otrzymali: Michał Ferfecki z Brennej – najlepszy bramkarz, Janusz Stokłosa z Rychwałdu – najlepszy zawodnik, Damian Jakubiec z Buczkowic – król strzelców, a także siódemka marzeń, czyli drużyna złożona z najlepszych zawodników turnieju.

    Trzy najlepsze drużyny odebrały puchary. Była też wyjątkowa nagroda specjalna: Marian Kasprzyk wręczył utalentowanemu zawodnikowi Januszowi Stokłosie wykonany własnoręcznie różaniec w kolorach kółek olimpijskich – wraz z radą, by wraz ze sportową pasją rozwijał swoją więź z Bogiem. Drużyna z Rychwałdu po raz pierwszy w turnieju Bosko Cup zagrała kilka miesięcy temu w edycji halowej. – Wtedy nasi zawodnicy zajęli czwarte miejsce. To był impuls, by piłką nożna zająć się na serio, i tak doszło do założenia Franciszkańskiego Klubu Sportowego, pierwszego w naszej prowincji, a być może w Polsce. Widząc dziś, jak grają, jestem dumny z ich sukcesu i z tego, że jako liturgiczna służba ołtarza potrafią tak dobrze sprawdzać się również jako drużyna na boisku. To naprawdę wielka radość – mówi z dumą o. Radosław Kramarski OFMConv, opiekun klubu. Dziś rychwałdzki FKS ma już 24 zawodników. Udało się znaleźć sponsorów, którzy wyposażyli zawodników w stroje treningowe i do występów klubowej reprezentacji. – Chłopcy mocno się angażują i rzeczywiście przykładają do treningów. Myślę, że to pierwsze zwycięstwo, w dodatku osiągnięte podczas Euro, kiedy chłopcy z taką uwagą śledzą mecze najlepszych drużyn, jeszcze doda im zapału. To takie ich małe Euro – i wielka sprawa – mówi trener Piotr Jaroszek. Ważnym mecenasem klubowej działalności jest też rychwałdzka Akcja Katolicka, która wspiera i dopinguje zawodników. – Decyzję o założeniu klubu podjęliśmy wspólnie z młodzieżą – i działamy. W sierpniu wystawiamy naszą reprezentację do rozgrywek juniorów w okręgu żywieckim. Poważnym wyzwaniem jest dla nas brak boiska w Rychwałdzie, ale już myślimy nad budową takiego obiektu – mówi Wacław Oleś, jednocześnie prezes Akcji i FKS-u. – Już dziś serdecznie zapraszam zawodników i wszystkich kibiców do Jaworza, gdzie we wrześniu rozegramy mecz o superpuchar, w którym zmierzą się zwycięzcy halowego i letniego finału, czyli drużyny z Soli i Rychwałdu – mówi ks. Marcin Pomper.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      przewiń w dół